Do tragicznego wydarzenia doszło w koszarach wojskowych w jednej z podwiedeńskich miejscowości w Austrii.

Ciało 31-letniego żołnierza zagryzionego przez dwa psy w kojcu znalazł inny wojskowy. Do ataku doszło najprawdopodobniej w czasie karmienia.

Zaatakowany żołnierz

Jak podaje portal „Interia”, 31-latek w okolicach godziny 16 poszedł nakarmić psy. Po 8 godzinach jeden z pełniących wartę wojskowych dostrzegł dwa owczarki biegające po terenie koszarów.

Skontaktował się z ich opiekunem, który pojawił się na miejscu, żeby zamknąć psy w boksach. Wówczas natrafił na ciało swojego kolegi. Zmarły żołnierz od dwóch lat był przewodnikiem i posiadał specjalistyczne szkolenie, obchodzenia się z tego rodzaju psami.

Służba na czterech łapach

Agencja DPA wskazuje, że w austriackiej armii psy służą od 1964 roku. Obecnie w wojsku w Austrii służbę odbywa około 70 psów, z czego najliczniejsze są rottweilery (41). Wśród psów znajdują się także owczarki belgijskie (15), labradory (9) oraz wilczury (5).

Żródło: aktywnizpsami.pl

Owczarki belgijskie, które zaatakowały swojego opiekuna, szkolone były do unieszkodliwiania przeciwników. Wykorzystywane są również w czasie szturmu na budynki. Jeden z psów zakończył już trening, drugi był w jego trakcie.

Anna Wajs

To też może cię zainteresować: Poprosił policję o pomoc. Interwencja skończyła się dla niego tragicznie

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Lecznicze właściwości, silnik diesla i jony ujemne – nieznane fakty z życia kotów