Z każdym rokiem ubywa gabinetów stomatologicznych objętych przez NFZ. Z powodu braku dofinansowania, dentyści rezygnują twierdząc, że nie jest to dla nich opłacalne.

Jak zapowiada portal „kobieta.onet.pl”, już niedługo jeśli będziemy chcieli zadbać o swoje zęby, będziemy musieć leczyć się prywatnie.

Marne finansowanie

Narodowy Fundusz Zdrowia ograniczył prawie o jedną trzecią udział stomatologi w swoich wydatkach. Według ostatnich danych, NFZ płaci raptem 10 złotych za przeprowadzenie badania dentystycznego, a za usunięcie zęba 30 zł.

Nic więc dziwnego, że coraz mniej dentystów ma kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ceny materiałów ciągle rosną.

W najgorszej sytuacji jest obecnie województwo śląskie gdzie w ciągu ostatnich kilku lat prawie 200 gabinetów stomatologicznych zrezygnowało ze współpracy z NFZ. Według specjalistów, wkrótce jedyną opcją może być tylko prywatne leczenie.

Biurokracja

W obecnej sytuacji nie pomaga też biurokracja i nieprzemyślane zasady, które narzuca Fundusz. Przykładem takich absurdów jest możliwość leczenia tylko 12 przednich zębów czyli jedynek, dwójek oraz trójek.

Według danych ogólnopolskich, Narodowy Fundusz Zdrowia finansuje już zaledwie 5 do 7% wszystkich usług stomatologicznych, a Polacy coraz częściej są zmuszani wykosztować się na prywatne leczenie jeśli chcą mieć zdrowe zęby.

Niechlubne miejsce w rankingu

Wszystko to sprawia, że jesteśmy bardzo do tyłu w porównaniu do innych europejskich krajów. Aż 84% dzieci w wieku od 5 do 12 lat ma problem z próchnicą.

Niepokoją też dane dotyczące dorosłych. Według raportu Ministerstwa Zdrowia, coraz więcej osób cierpi na choroby przyzębia oraz nowotwory jamy ustnej.

Co sądzicie o tej sytuacji?

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o ciekawostkach z kraju, sprawdź: Kiedy przypadają dni wolne od pracy – zaplanuj swój urlop w przyszłym roku

Jeśli interesujesz się tematyką zdrowia, zobacz: Biegunka i kaszel – nie ignorujcie tych objawów. To może być coś poważnego

KR