Kinga Rusin zaświadczyła o zaskakujących doniesieniach. Dziennikarka postanowiła odpocząć od stolicy

Kinga Rusin (49 l.) zdradziła, że wiadomości pojawiające o niej są prawdą. Po rezygnacji z „Dzień Dobry TVN” to następna ogromna zmiana w jej życiu.

 

Parę miesięcy wcześniej Kinga powiadomiła, że rezygnuje z „Dzień Dobry TVN”. Z tego momentu dynamicznie prowadzi swoje media społecznościowe, i tam właśnie ujawnia szczegóły o życiu prywatnym.

Rusin chętnie wzięła udział we wsparciu o prawa kobiet. Wydała 100 tysięcy złotych na organizacje pomagające bojkotującym. Z pewnego momentu zaczęło się plotkować, że była małżonka Tomka Lisa zostawiła Warszawę, bo nie mogła już dłużej mieszkać w zgiełku. Mnóstwo osób nie ufało tym informacjom, jednak stało się wiadomo, że tak realnie się stało.

 

 

„Nie mieszkam w Warszawie od marca. Chyba każdy, kto miał możliwość uciec w lockdownie z miasta, to zrobił. Łatwiej znosić pandemię, mając dookoła tylko naturę” – zdradziła w wywiadzie z „Party”.

W mediach się plotkowało, że Kinga zaczęła mieszkać niedaleko Karoliny Ferenstein-Kraśko na Mazurach, jednak to nie były potwierdzone wiadomości. Gdzie w końcu mieszka dziennikarka?

 

 

 

„Nie mieszkam w Gałkowie. Nie wiem, skąd się biorą te dziwne informacje. Ulokowaliśmy się na północnym wschodzie Polski, wśród jezior i pagórków. Praca zdalna nie jest dla nas niczym nowym” – stwierdziła.

 

Jak informował portal „Wiesz”: Jaka Jest Realna Cena Za Leczenie COVID-19? Podano Konkretne Koszty