„Kiedy mąż dowiedział się o moim udarze w wieku 35 lat, zostawił mnie z trójką dzieci, ale pomogło mi to znaleźć prawdziwe szczęście!”

Młoda 35-letnia kobieta została przewieziona do szpitala, bo miała udar. Jest taka ładna, nawet się uśmiecha, więc trudno było sobie nawet wyobrazić, że kobieta może umrzeć w dowolnym momencie.

Kobieta była bardzo piękna, ale taka nieszczęśliwa. Mąż, z którym mieszkała przez 10 lat, porzucił ją. Zostawił ją, gdy tylko dowiedział się o udarze. Ona i jej troje dzieci zostały same. Jak powinna walczyć? Co daje jej siłę?

Youtube

Prawdopodobnie utrzymywała się przy życiu, ponieważ bardzo kochała swoje dzieci, a także przyjaciele pomagali jej i kobieta nie została sama w trudnych chwilach. Wynajęli również trenera do rehabilitacji – najlepszego w mieście.

Trener pomagał kobiecie. Chodził do niej każdego dnia i stawiał kobietę na nogi.  Stopniowo trener zaczął zakochiwać się.  Początkowo pomagał jej z dziećmi, a potem postanowił zaprosić na randkę.

Minęły miesiące. Para zakochała się bardziej i zaczęła budować swoją rodzinę. Stali się cudowną parą wychowującą dzieci, cieszącą się życiem i  każdą chwilą. Kobieta wydawała się promienieć ciepłem i miłością, a mężczyzna cieszył się, że jego los obdarował go takim darem.

Youtube

„Nadal nie mogę w to uwierzyć. Minęło 5 lat, odkąd rozwiodłam się z tatą  moich dzieci i mieszkam z moim rehabilitantem. Tak, to brzmi zabawnie, ale przywrócił mnie do życia nie tylko fizycznie, ale także duchowo. Jestem wdzięczna moim przyjaciołom, bliskim i dzieciom, którzy byli w stanie zmotywować mnie do walki o swoje miejsce na słońcu.

Tak, na początku było bardzo gorzkie, czułam się przytłoczona, ale po pojawieniu się mojego nowego męża zdałam sobie sprawę, że prawdziwa miłość jest i wiadomo, że leczy wszystkich. Kochaj, nie bój się swoich uczuć!»

Jak żyć dalej? W Piątek Wieczorem Przyszedł Do Mnie Mój Syn I Powiedział: Mamo, Weź Wnuka Na Weekend! Jesteśmy Młodzi, Wciąż Chcemy Poimprezować! Ale Odmówiłam Im. Obawiam Się, Co Moja Córka Mi Na To Powie

Nie było żadnej nadziei, ale cuda się zdarzają: Historia jednego bardzo oddanego i odważnego psa, który szukał swojego właściciela przez 2,5 roku