Znana dziennikarka niedługo cieszyła się urlopem w Albanii. Wieść o niemiłej przygodzie mamy skłoniła ją do szybszego powrotu.

Wypoczynek Katarzyny Dowbor nie należał do długich po tym, gdy z Polski otrzymała wiadomość o nieszczęśliwym wypadku swojej mamy Krystyny. Zaledwie po kilku dniach pobytu w Albanii, Katarzyna musiała wracać do domu, gdzie czekała na nią jej mama.

Co się przytrafiło Pani Krystynie?

Kilka tygodni temu, kobieta jak zwykle wyszła na spacer ze swoimi psami. Idąc ulicą wpadła nieszczęśliwie w sporą dziurę w drodze i boleśnie upadła łamiąc sobie obojczyk. Według znajomych Pani Katarzyny, uraz jest dość poważny i ze względu na wiek poszkodowanej wymaga długiej rekonwalescencji.

W znanym konstancińskim ośrodku rehabilitacyjnym, gdzie przed laty sama Katarzyna trafiła po groźnym upadku z konia, seniorce założono ortezę, jednak by kobieta mogła swobodnie poruszać ręką, potrzebna jest długotrwała rehabilitacja.

Nie znosi ograniczeń

„Mama straciła dawną sprawność i to ją bardzo denerwuje” – opowiada dziennikarka. Wyznaje także, że jej mama jest osobą niezwykle energiczną, więc żadne ograniczenie nie wchodzi w grę.

Namawia swoją mamę do wspólnego zamieszkania, by mieć ją cały czas pod swoją opieką, lecz Pani Krystyna wciąż nie ulega namowom. Jest szczęśliwa pod własnym dachem i lubi wyjść z domu do ulubionego sklepu, porozmawiać z sąsiadkami i czuć, że jest u siebie.

Nam pozostaje życzyć Pani Krystynie szybkiego powrotu do zdrowia i odzyskania pełni sprawności.

Źródło: „pomponik.pl”