Jeszcze kilka miesięcy temu praktycznie nikt o niej nie słyszał. Rola w Zniewolonej otworzyła przed nią drzwi do kariery, walczą o nią nawet producenci z USA!

Katerinę Kowalczuk fani jej talentu będą mogli oglądać w przyszłym roku w hollywoodzkiej produkcji „Roy”, w której wcieli się w postać kobiety-robota.

Wielki sukces

Kariera ukraińskiej aktorki nabrała rozpędu. Na jej punkcie oszaleli Polacy dzięki serialowi „Zniewolona”, którego odcinki przyciągały przed telewizory nawet do 3 mln widzów. W mediach pojawiają się spekulacje, że Katerina pojawić ma się w kolejnej edycji polskiego „Tańca z gwiazdami”.

Aktorka nie zamierza poprzestać jednak na Europie. Zatrudniła agentkę w USA, co przyniosło już pierwsze efekty w postaci roli w filmie „Roy”.

„Roy”

Już w marcu ukazać ma się film „Roy” wyreżyserowany przez Josepha Fifelskiego. Kowalczuk ma zagrać w nich jedną z głównych ról. W obrazie science-fiction aktorka ma zagrać kobietę robota.

Zdjęcia kręcone są w USA, a ich efekty możemy podziwiać na Instagramie aktorki. Czy Katerina zagrozi Agacie Kulig i innym polskim aktorkom, która także próbuje swoich sił za oceanem? Czas pokaże.

 

View this post on Instagram

 

Artists = we always make a new stuff. And other people wanna watch that stuff 🙂 We just love doing it. @themovieroy #roythemovie #soon

A post shared by Katerina Kovalchyk (@katerinakovalchyk) on

Anna Wajs-Wiejacka

To też może cię zainteresować: Aktorka ze Zniewolonej zdradza sekrety z planu i mówi, co podoba jej się w naszym kraju!

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w tym tygodniu: Znana aktorka boi się o życie swego męża Stanisława Radwana. Co mu jest?