Ostatnie chwile nie należą do najłatwiejszych dla Katarzyny Kowalskiej, której córka od dwóch tygodni przebywa w jednym z londyńskich szpitali, gdzie trafiła z powodu zakażenia koronawirusem. Cierpienie wyraźnie zmieniło piosenkarkę.

Kasia Kowalska musi się zmierzyć z najgorszym, co może spotkać matkę – chorobą dziecka. Jest to tym trudniejsze, że Kasia jest z dala od swojej córki i jedyne na co może liczyć, to kontakt ze szpitalem i nadzieja, że Oli uda się wygrać walkę o życie. Dziewczyna została wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej i została podpięta do urządzeń, które podtrzymują jej funkcje życiowe.

Nadzieja

Jak podaje „Super Express”, Kasia Kowalska wyczekuje telefonu z londyńskiego szpitala, w którym przebywa jej córka Ola. Telefony te zdarzają się jednak raz na kilka dni. Dotychczasowy świat piosenkarki legł w gruzach w momencie, kiedy jej córka ciężko zachorowała i konieczne było jej zaintubowanie.

Ostatnie dni odcisnęły na twarzy piosenkarki swoje piętno. Ciągły stres i napięcie sprawił, że piosenkarka zmieniła się nie do poznania. Mimo wszystko stara się funkcjonować normalnie dla swojego młodszego syna. We wtorek Kasia opuściła na chwilę dom, żeby wyrzucić śmieci.

Ostatnio artystka podziękowała swoim fanom, za wsparcie, które odczuwa każdego dnia. „Dziękuję z całego serca za wsparcia” – napisała na Instagramie. Mamy nadzieję, że już wkrótce Kasia Kowalska będzie mogła odetchnąć z ulgą, kiedy jej córka wróci do zdrowia.

Fakt.pl

Fakt.pl

A wy, jak radzicie sobie w tym trudnym dla wszystkich czasie?

To też może cię zainteresować: Dla rodziny Pawła Królikowskiego to będą bardzo smutne święta. Małgorzata Ostrowska-Królikowska stoi przed bardzo trudną decyzją

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Magda Gessler i jej wielkanocne specjały. Ile będzie kosztował chleb – cena wielu powala

A.W.