Dziecko nie oddychało przez 20 minut. Kiedy matka przytuliła malucha do siebie stał się cud

Przyjście na świat małego człowieka to wyjątkowa chwila dla niego i jego rodziców. Dzieci, które doświadczyło nieprzerwanego trwającego co najmniej dwie godziny kontaktu skóra do skóry, zostaje obdarzone czymś bardzo cennym. Tzw. kangurowanie to nie tylko podniesienie jakości życia noworodka, ale czasem także ratunek dla jego życia.

Pierwsze chwile po porodzie są jednymi z najpiękniejszych. Dzieje się tak również dzięki kangurowanie, które polega na kontakcie „skóra do skóry”. Jest to praktyka sformułowana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) w 2003 roku. Pozwala budować więź z noworodkiem, a czasem ratują również jego życie.

To może zdziałać cuda

Jak podaje portal „Interia”, ogromną zwolenniczką praktyki jest pochodząca z Australii Kate Ogg, która urodziła w 27 tygodniu ciąży bliźnięta. Dzieci przyszły na świat co najmniej 10 tygodni przed czasem, co stwarzało bezpośrednie zagrożenie dla ich zdrowia i życia. Poród siłami natury trwał kilka godzin, co dodatkowo osłabiło dzieci.

Dziewczynka zniosła poród dość dobrze. Niestety jej brat nie oddychał. Lekarze zaczęli go reanimować, ale po 20 minutach zaprzestali i stwierdzili zgon malucha. Kate poprosiła lekarzy, żeby podali jej chłopca, żeby mogła się z nim pożegnać.

Kobieta przytuliła malucha do siebie, ogrzewała własnym ciałem i mówiła do niego. Wtedy chłopczyk westchnął. Lekarze stwierdzili, że to nic nie znaczy – z płuc chłopca wydostało się po prostu powietrze, które zdążyło się tam zgromadzić. Po godzinie przytulania chłopiec zaczął się ruszać i łapać oddech. Mama podała mu odrobinę mleka z piersi, którą wypił.

Lekarze, początkowo sceptyczni, szybko zdecydowali o umieszczeniu chłopca w inkubatorze, gdzie Jamie długo walczył o życie i wyszedł z tej batalii zwycięsko. Dziś wspólnie z siostrą mają się dobrze i dogoniły we wszystkim swoich rówieśników.

Cud dość wytłumaczalny

To, co na pierwszy rzut oka wydawało się cudem, da się w dość prosty sposób wyjaśnić z medycznego punktu widzenia. Ciepło i stymulacja polisensoryczna noworodka wpłynęły pozytywnie na jego procesy życiowe. Pomogło również pierwsze karmienie.

Kangurowanie pozwala noworodkowi uspokoić się po szoku związanym się ze znalezieniem nagle w zupełnie obcym świecie, ogrzać ciepłem mamy i przejąć od niej dobroczynną florę bakteryjną. Dodatkowo słyszy znane sobie odgłosy bicia serca mamy, jej oddechu i głosu.

YouTube/tvn

Nie ma lepszego sposobu na przywitanie dziecka na świecie niż właśnie kangurowanie.

Spotkałyście się po porodzie z taką praktyką?

To też może cię zainteresować: Kobieta pokazała swojemu psu ciążowy brzuszek.Pies powoli podchodzi do swojej właścicielki, a kiedy kładzie na nim łapy nie jest w stanie ukryć radości [Wideo]

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Teściowa odwowała wizytę u lekarza żony swojego syna. „My, kobiety, musimy spotkać się z kobietami-lekarzami, chyba że cel naszego spotkania nie jest tak naprawdę medyczny”

A.W.