Nie od dziś wiadomo, za którą partią opowiada się TVP. Podczas jednego z programów na żywo, kandydat opozycji został wyrzucony z anteny przez Magdalenę Ogórek. Sprawa wstrząsnęła Internetem!

Sytuacja, która miała miejsce na antenie TVP jest karygodna. Media rozpisują się o niej bez przerwy. Stacja otwarcie pokazała, jakie stanowisko zajmuje w kwestii odmiennych orientacji w Polsce. Ucierpiał na tym Rafał Lipski z KO, który musiał opuścić program nadawany na żywo.

Magdalena Ogórek zmieniła front

Niegdyś kandydatka partii lewicy, obecnie prowadząca jednego programu TVP Magdalena Ogórek nieco zmieniła swoje poglądy polityczne. Opowiadając się całkowicie po stronie prawicy, nie pozostawiła na Rafale Lipskim suchej nitki. Jej zachowanie skrytykowały media w całej Polsce. Po tym jak Lipski zarzucił prowadzącemu Jackowi Łęskiemu negowanie równości społecznej i podżeganie do nienawiści, Ogórek wobec kandydata KO użyła słowa „bezczelny”.

Oberwała za to rykoszetem, kiedy Lipski wypomniał jej hipokryzję poglądową, co wyraźnie wyprowadziło kobietę z równowagi. Krzyknęła wówczas „Moment, teraz ja mówię człowieku” co przelało szalę goryczy w programie. Prowadzący w tym momencie podziękował Lipskiemu za rozmowę i wskazał wyjście.

Solidarność partyjna

W chwili opuszczania studia przez Lipskiego, ze swoich siedzeń wstali także przedstawiciele RSS wraz z Piotrem Ikonowiczem. Sytuacja jest bardzo głośno komentowana w mediach społecznościowych, a fragment programu stał się w sieci prawdziwym viralem.

źródło: pikio.pl