Kamil Durczok przez ostatnie lata zmagał się ze złą passą. Stracił pracę w TVN, głośno było o jego niestosownym zachowaniu względem pracowników, siadł po spożyciu alkoholu za kółko i spowodował kolizję drogową, podrobił podpis żony, dzięki któremu otrzymał kredyt we frankach szwajcarskich i ostatecznie kilka razy wylądował w szpitalu, ponieważ miał problemy ze zdrowiem. Teraz zmienia swoje życie? Zapowiada nowości.

Fani, którzy śledzą działalność medialną Kamila Durczoka wiedzą, że dziennikarz od kilku miesięcy pracował nad stworzeniem aplikacji mobilnej, której premiera ma odbyć się już we wrześniu tego roku. Jakie zmiany jeszcze zapowiada?

W najnowszym poście na Instagramie opublikował zdjęcie z trenerem, który ma przygotować go do sportowego wyzwania – wejścia na Babią Górę. Dziennikarz chce zadbać o swoją kondycję fizyczną pod okiem profesjonalisty.

Oto facet, który drugi raz spróbuje zrobić ze mnie sportową bestię. Nowe wyzwania czekają. Marcin to ekspert od dostarczania organizmowi wszystkiego, czego potrzebuje, by osiągać szczyty (osiągalne dla mnie, 53-latka, więc looz, nie K2, tylko Babia Góra – napisał Durczok.

Fani docenili starania Kamila Durczoka. Szczególnie że ci, którzy śledzą jego poczynania, wiedzą, że w ostatnim czasie przechodził ciężkie chwile w życiu. Sport hartuje ducha, więc na pewno przyniesie pozytywne rezultaty. Trzymamy kciuki, aby to, co dziennikarz chce osiągnąć, udało się.

Kamil Durczok/YouTube @Czyż tak!

To również może Cię zainteresować: Gerard Wilk. Wielki Talent Taneczny Z Gliwic „Kilka Razy Zaczynał Od Zera”

Zobacz także: Oliwia Bieniuk Ma Taniec We Krwi. W Jej Rodzinie Jest Profesjonalny Tancerz. Ma Dla Niej Rady