Justyna Żyła jest znowu zakochana, a jej związek robi się coraz poważniejszy. Celebrytka pokazała partnera w mediach społecznościowych

Była żona słynnego skoczka narciarskiego emanuje ostatnio szczęściem. Wszystko wskazuje, że ponownie układa się w jej życiu prywatnym.

Justyna Żyła stała się rozpoznawalna dzięki głośnemu rozwodowi z Piotrem Żyłą. Byli małżonkowie mieli wiele niesnasek, o których celebrytka regularnie opowiadała w mediach.

Jak podaje portal „plotek.pl”, Justyna Żyła ostatecznie zapomniała już o byłym mężu i układa sobie życie z nowym partnerem. Padły nawet słowa o miłości.

Nowy etap życia

Od rozstania Justyny i Piotra Żyły minęło już kilka lat. W tym czasie każde z byłych małżonków ułożyło sobie życie prywatne na nowo.

Skoczek narciarski związał się z aktorką Marceliną Ziętek, a jego była żona z tajemniczym partnerem, którego tożsamości bardzo strzeże. Nie szkodzi to jednak w chwaleniu się nową miłością w mediach społecznościowych.

Justyna Żyła pokazała na Instagramie zdjęcie z nowym ukochanym. Widać na nim, że jest on dosyć wysoki i ma brodę. Jego twarz jednak została zakryta emotikonką serca.

Na innej fotografii widać też ją leżącą w objęciach mężczyzny. Z kolei ostatnio opublikowała też zdjęcie z czerwonymi różami dziękując partnerowi.

„Jak dobrze cię mieć.” – napisała znana celebrytka.

Życzymy szczęścia!

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnim czasie: Odszedł ceniony i nagradzany aktor, który zagrał w ponad czterystu produkcjach. Rodzina potwierdziła smutną wiadomość żegnając ukochanego ojca

Jak informował portal „wiesz.io”: Renciści i emeryci muszą się mieć na baczności. Nowe przepisy odnośnie dodatkowych przychodów od jutra wchodzą w życie. Co się zmieni

Z życia znanych ludzi informowaliśmy o: Lara Gessler podjęła decyzję w sprawie córeczki i jej przyszłości. Czy decyzja spodobała się jej matce? Znana restauratorka wyznała co o tym sądzi

Sprawdź również ten artykuł: Łatwe sposoby na pozbycie się szkodników z domu. Po zastosowaniu nie pozostanie ani ślad po karaluchach, rybikach i molach. Co trzeba zrobić