Finał WOŚP w Gdańsku tego roku, okazał się tragiczny w skutkach. Na scenie tajemniczy napastnik zabił Pawła Adamowicza, ówczesnego prezydenta miasta. Jurek Owsiak w wywiadzie dla Wirtualnej Polski opowiedział o swoich obawach i wspominał tragiczne wydarzenia.
Strach przed najbliższym finałem
Owsiak twierdzi, że każdy finał Orkiestry jest podniosły.
Nie chodzi o to, czy boi się wyjść na scenę, bo każdego roku może wydarzyć się coś niespodziewanego.
Sens jest w tym, że WOŚP gra już od 28 lat.

Źródło: Deon

 

Czas przedfinałowy co roku, powtarzam, co roku, niesamowicie podnosi dobrą atmosferę.

 

Mógłbym nawet pokusić się o stwierdzenie, że cały rok od tych 28 lat niesie nam, Polakom, tyle różnych emocji, często złych, i może to popsuć ten nastrój. A tu okazuje się, że nie.

 

Ludzie z roku na rok jeszcze bardziej chcą być razem. Tu w ogóle nie ma myślenia w kategorii „czy się boimy”.

 

Za każdym razem chcemy, aby ten Finał był jak najlepiej przygotowany i zrealizowany” – mówi Owsiak.

 

Wspomina też Pawła Adamowicza

 

Owsiak opowiada dokładnie, jak dowiedział się o śmierci Adamowicza. Okazuje się, że wiedział od razu dużo więcej niż wszyscy.

 

Dowiedziałem się jak wszyscy Polacy, z przekazu telewizyjnego, to się stało na naszych oczach.

 

Byliśmy tak samo zszokowani jak wszyscy, którzy to oglądali. Z małą różnicą.

 

Byliśmy w gronie całego zarządu Fundacji, a to także dwójka lekarzy kardiochirurgów. Zadzwonili do Gdańska, do swoich kolegów.

 

I to od nich dowiedzieliśmy się, że na pozór wydawałoby się błaha sytuacja, ktoś wpadł na scenę i popchnął, uderzył pana prezydenta, jest sytuacją dużo groźniejszą.

 

Nie popchnął, a zadał cios nożem. Chwilę potem już wiedzieliśmy, że toczy się walka o życie pana prezydenta” – powiedział.

 

Źródło: Tygodnik Polityka

 

Rezygnacja z kierowania WOŚP

 

Warto przypomnieć, że Owsiak po śmierci prezydenta Gdańska zrezygnował z kierownictwa WOŚP.

 

W Polsce jest jedna straszna rzecz. Nikt nie bierze za nic odpowiedzialności. Mamy historię z prezesem NIK-u i wszyscy się przerzucają czyja to wina, że tkwi na stanowisku.

 

Nikt za to nie odpowiada. Ja tak nie umiem. Uznałem, że oddaję się do dyspozycji, bo to ja tym kieruję.

Polacy nie przyjęli rezygnacji. Dostałem setki tysięcy listów, dziesiątki tysięcy e-maili.

 

Ludzie na ogrodzeniu fundacji zostawiali karteczki ze słowami wsparcia. Na wszystko odpisaliśmy. Funkcjonowaliśmy na oczach całej Polski w tak bardzo bolesnej sytuacji. Nikomu tego nie życzę.

Potraktowałem to jako odezwę od narodu.

 

I gdy byliśmy w Gdańsku z całą Fundacją, tuż po pogrzebie Pawła Adamowicza zebrałem się i powiedziałem moim ludziom, że muszę nagrać filmik. Stwierdziłem na nim: dobra, wracam do pracy” – wspominał Jurek.

*Mimo tylu zwolenników jest też wokół ciebie ogromny hejt. Nie boisz się, że ktoś cię zaatakuje? *

 

Jak będzie w tym roku?

 

Nie da się ukryć, że dla ludzi ważne jest bezpieczeństwo, zwłaszcza w cieniu zeszłorocznych wydarzeń.

 

Owsiak odpowiada, że nie planują żadnych dodatkowych zabezpieczeń, ponieważ są one na najwyższym poziomie.

 

Będzie kolejny rekord?

 

Polacy co roku świętują z powodu sum, które zbierane są podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

 

Wszyscy zastanawiają się, czy pęknie 200 milionów złotych, które pobije 176 zeszłorocznych.

 

Owsiak nie traci nadziei i zaprasza do wspólnego pomagania!

 

 

Wypadek na ćwiczeniach: INCYDENT PODCZAS ĆWICZEŃ FUNKCJONARIUSZY. INTERNAUCI NIE ZOSTAWIAJĄ NA NICH SUCHEJ NITKI

Weterani wojenni: KOMBATANCI MUSZĄ CZEKAĆ NA REHABILITACJĘ. SPRAWĄ ZAJMUJE SIĘ MINISTERSTWO ZDROWIA

AF