Julia Wróblewska zwróciła uwagę na negatywne komentarze. „Jak widziałam, to co było tam napisane, to sama miałam łzy w oczach”

Julia Wróblewska zwróciła uwagę na negatywne komentarze, którymi obfituje Internet po tragicznej śmierci Piotra Woźniaka-Staraka – Jak widziałam, to co było tam napisane, to sama miałam łzy w oczach – powiedziała.

Mimo że nie można komentować większości artykułów o tragicznej śmierci Piotra Woźniaka-Staraka, internauci, szczególnie w sieciach społecznościowych, zamieszczali nienawistne posty. Julia Wróblewska w wywiadzie dla Videoportal ujawniła, że bała się rozprzestrzeniającej się nienawiści.

– To się roznosiło, to było jak wirus. Tego się nie dało usunąć, zatrzymać. To jest okrutne. Ja, jak widziałam, to co było tam napisane, to sama miałam łzy w oczach. Byłam przerażona, że ludzie aż taką granicę przekroczyli w internecie. Czy powiedzieliby to tej kobiecie prosto w twarz? Co za ekranem nie upoważnia ich do tego. Po drugiej stronie jest czująca osoba, która cierpi – tłumaczyła w rozmowie z Wideoportalem.

– Biorąc to psychologicznie, to jest wylewanie frustracji, która jest w nas w środku. Czasami nie ma gdzie jej wylać i na kogo. Trudno jest to zrobić na żywym człowieku, więc to jest taki półśrodek. Zrobić to innemu człowiekowi, ale jednocześnie nie ponosząc konsekwencji. Ludzie wylewają swoją frustrację, próbując obniżyć innych, żeby oni się poczuli gorzej, żeby oni mogli poczuć się lepiej. I to nie jest dobry sposób na wylewanie swoich nerwów – dodała aktorka.

View this post on Instagram

Dostałam dziś piękną magnolię, którą zasadzę w ogrodzie. Nie wstawię zdjęcia Piotrka, nie dam rady. Nie wiem czy w ogóle wstawię tu jeszcze kiedyś jakieś zdjęcie, to jest teraz zupełnie nieważne. Ale ważni jesteście Wy. Wasze wsparcie, energia, którą mi wysyłacie, dajecie mi siłę. Dziękuję. Piotrka nie ma, ale zostawił mi mnóstwo miłości i najlepszych ludzi na świecie. Rodzinę, przyjaciół, którzy nawet przez chwilę nie dają mi poczuć, że jestem sama. Wasza troska, ten wspólny czas, niekończące się rozmowy, często do rana, są dla mnie bezcenne. Krzyś @tery333, powiedziałeś, że Piotrek nieprzypadkowo wybrał nas, on wiedział, że razem damy radę. Masz rację. Słyszę jak mówi „Szlumi, ogarniesz to” i wierzę, że się uda, bo dzięki Wam nadal stoję. Dziś startuje Big Brother. Gabi @g_rulez, wiesz, że zawsze trzymałam za Ciebie kciuki, jesteś mądrą, piękną i bardzo fajną dziewczyną, dużo nas łączy, zwierzęta, muzyka, wspólni znajomi. Dziś też trzymam. Pamiętaj, to jest teraz Twój program, ciesz się nim, a ja jestem z Tobą całym sercem. Gosia @gosiaohme, Filip @filip_chajzer z Wami też! Kasia M., jesteś najlepszą szefową na świecie. A dziś już nie tylko szefową. Jeśli kiedykolwiek wrócę do telewizji to po to, żeby pracować z Tobą, pamiętaj. Kocham magnolie. Dziękuję. Nie wiem, co będzie, ale wiem jedno, mam wielkie szczęście, że na swojej drodze spotykam takich ludzi. Nie mogę w tym poście oznaczyć wszystkich, o których myślę. Ale o wszystkich pamiętam 🖤

A post shared by Agnieszka Woźniak-Starak (@aga_wozniak_starak) on

Piotr Woźniak-Starak zaginął w nocy z 17 na 18 sierpnia na jeziorze Kisajno. Następnego dnia rozpoczęły się poszukiwania. Kilka dni później nurkowie znaleźli jego ciało.

Pierwsze informacje o jego śmierci opublikował na Twitterze zastępca szefa MSWiA Jarosław Żeliński

źródło: kobieta.wp.pl