Jeden ze stołecznych policjantów opowiedział o tym, jak wyglądał naprawdę wczorajszy marsz. Wykazał szereg nieprawidłowości. Co powiedział

Wczorajszy Marsz Niepodległości ku zaskoczeniu wielu Polaków przebiegł nieco inaczej niż wszystkie poprzednie z udziałem narodowcow. Co ciekawe bez poważniejszych incydentów. Maszerujący zdecydowali sie jednak tym razem nie demolować miasta, wszczynać bójek czy niszczyć cudze mienie. W tym roku narodowcy zdecydowali się jedynie na podpalenie niemieckiej flagi czy spalenie zdjęcia Donalda Tuska.

Choć tegoroczny marsz był nad wyraz spokojny, jeden ze stołecznych policjantów zauważył szereg nieprawidłowości. Jego zdaniem można było wszystko zabezpieczyć lepiej.

K…a, dramat był. Na czele marszu Żandarmeria Wojskowa, dalej Bąkiewicz i ci od palenia flagi i zdjęcia Tuska. Puszczeni bez obstawy policji, żeby nie prowokować. Nam kazali się pochować, a oni robili co chcieli – mówi o2.pl policjant.

Jak zdradził policjant będący wówczas na służbie, odsunięcie od marszu prewencji było bezpośrednim narażeniem obserwujących na niebezpieczeństwo. W trudnej sytuacji obserwujący marsz zostaliby bez bezpośredniego wsparcia.

Jak wyjawił zadaniem policjantów po cywilu było wtopienie się w tłum. Szybko jednak zostali rozpoznani. Mimo o dowódca nie wyraził zgody na zejście, choć policjanci zostali obrzuceni pirotechniką.

Policja/YT

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnim czasie: GIS wydał pilny komunikat o wycofaniu ze sklepów jednego z popularnych produktów. Trzeba sprawdzić czy nie został kupiony. Znaleziono w nim salmonellę

Jak informował portal „wiesz.io”: Niepokojące sceny podczas Marszu Niepodległości. Donald Tusk skomentował zdarzenie, które wywołało ogromne poruszenie w sieci. O czym mowa

Z życia znanych ludzi informowaliśmy o: Dni Barbary Kurdej-Szatan w popularnym serialu są już policzone. Jest już jasne jak Telewizja Polska pozbędzie się aktorki z „M jak Miłość”

Sprawdź również ten artykuł: Krzysztof Jackowski znowu niepokoi Polaków najnowszą wizją. Słynny jasnowidz zapowiedział okropną sytuację na naszej wschodniej granicy. O co chodzi