80-letni Jan Nowicki stanął przed dramatycznym wyborem, od którego nie ma już odwrotu. Decyzja, jaka zapadła jest ostateczna. Na szczęście jest też dobra wiadomość – aktor nie zamierza siedzieć bezczynnie.

Praca na planie filmowym jest wymagająca i wiąże się z dużym obciążeniem fizycznym. Wielogodzinne nagrania to wyzwanie dla młodych aktorów, nie wspominając już o tych starszych. Dlatego Jan Nowicki zdecydował się zakończyć swoją bogatą karierę aktorską.

Trudna decyzja

Jak podaje portal „Pomponik”, Jan Nowicki postanowił usunąć się w cień. „Ja już się skończyłem. Z pytaniami odnośnie grania proszę dzwonić do innych. Mnie to już nie interesuje” – zdradził w rozmowie z „Super Expressem”.

Zakończenie kariery aktorskiej nie oznacza, że Jan Nowicki całkowicie zrezygnuje z aktywności zawodowej. Anna Kondratowicz, żona i menadżerka aktora wyznała, że Nowicki postanowił zamienić scenę na pisarskie pióro. „Jan mówi, że zmienił zawód aktora na pisarza. Nie chce grać” – zdradziła kobieta.

Źródło: http://www.kowal.eu

Obecnie aktor zajął się promocją swojego najnowszego wydawnictwa „Moje psie myśli”. W ramach promocji organizowane są spotykania aktorskie z jego wielbicielami.

Kariera zawodowa

80-letniego Jana Nowickiego mogliśmy podziwiać w ekranach telewizorów i scenach teatru przez ponad 50 lat. W tym czasie zagrał 200 ról filmowych i teatralnych – także w Teatrze Telewizji.

Do jego najgłośniejszych kreacji należą rola Wielkiego Szu w filmie o tym samym tytule, Józefa z „Sanatorium pod klepsydrą”, księcia z „Magnata” oraz Tomasza w produkcji „Spirala”. Widzom zapadł w pamięć rolą Ketlinga w ekranizacji „Pana Wołodyjowskiego”.

Źródło: Agencja Gazeta

Nie możemy doczekać się literackich dokonań aktora, a wy?

To też może cię zainteresować: Paweł Królikowski przeszedł kolejną operację. Nowe informacje na temat jego stanu zdrowia

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Edyta Górniak opowiada o relacjach, które łączą ją z instruktorem – miłość czy coś innego. Możecie być zaskoczeni

A.W.