Jacek Cygan zdecydował się ujawnić zaskaujące fakty. Opowiedział o tym, co stało się przed odejściem Zbigniewa Wodeckiego. O co chodzi

Od śmierci Zbigniewa Wodeckiego minęły już cztery lata, wielu wciąż nie może pogodzić się z jego nagłym odejściem. Jak podaje portal „Pikio”, Jacek Cygan postanowił podzielić się niedawno swoimi ostatnimi rozmowami ze Zbigniewem Wodeckim i tym, jak wielkim ciosem była jego śmierć.

Jacek Cygan o Zbigniewie Wodeckim

Nie było tajemnicą, że Jacek Cygan i Zbigniew Wodecki współpracowali ze sobą przez wiele lat. Zresztą nie tylko Wodecki korzystał z talentu Jacka Cygana. Z tekściarzem współpracują również m.in. Maryla Rodowicz, czy Stanisław Sojka. W ostatnim programie „Uwaga: kulisy sławy”, Cygan opowiedział o tym, jak wyglądała jego praca z wykonawcą takich hitów jak „Pszczółka Maja”, czy „Zacznij od Bacha”.

Jacek Cygan powiedział, że piosenka dla Zbigniewa Wodeckiego powstała w Zakopanem. Jej powstanie poprzedziły spotkania obu twórców w Krakowie. W ich trakcie, Zbyszek Wodecki miał prosić tekściarza o to, żeby napisany tekst nie był długi, bo się go nie nauczy. Jacek Cygan miał mu na to odpowiedzieć, że przy „wokalizie” jaka jest w utworze, wcale nie jest mu potrzebny tekst.

Jacek Cygan/YouTube @Rdio Zet

Jackowi Cyganowi, po dwóch tygodniach pracy, udało się stworzyć tekst do piosenki „Chwytaj dzień”. Zadowolony z efektu swojej pracy tekściarz, chciał jak najszybciej przesłać swoje dzieło Zbigniewowi Wodeckiemu. Niestety ten trafił wówczas do szpitala. „Potem było kilka dni i Zbyszek odszedł” – wspominał Jaek Cygan.

Piosenkę, która została napisana dla Zbigniewa Wodeckiego, ostatecznie zaśpiewała Kayah. Wmontowano w piosenkę również fragmenty z innego utworu wokalisty.

Ogromny cios

Jacek Cygan wyznał, że nagłe odejście Zbigniewa Wodeckiego, było dla niego ogromnym ciosem. „Kosztowało mnie to dużo emocji” – wyznał tekściarz. Podkreślił, że Zbigniew Wodecki zawsze już będzie mu się kojarzył z optymizmem i umiejętnością żartowania, także z samego siebie.

Jacek Cygan przyznał również, że po śmierci Zbigniewa Wodeckiego nie chciał, żeby opublikowano utwór „Chwytaj dzień”. Ale zgłosiła się do niego córka artysty, której bardzo zależało, żeby piosenka wybrzmiała na festiwalu zorganizowanym w pierwszą rocznicę śmierci i utwór wybrzmiał.

A jaka jest wasza ulubiona piosenka Zbigniewa Wodeckiego?

To też może cię zainteresować: Czy Joe Biden ma polskie korzenie? Zaskakujące informacje o pochodzeniu Prezydenta USA. Genealodzy nie mają wątpliwości

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Cukier można wykorzystać na wiele sposobów. Część z nich jest naprawdę zaskakująca. O tym mogło wiedzieć niewielu

O tym się mówi: Czternasta emerytura już pewna. Jakie niespodzianki i haczyki czekają na seniorów