Procent o którym za ostatnie trzy miesięcy wzrosła cena na owoce wynosi 21, porównywając z wynikami z tego okresu w zeszłym roku. Głównym czynnikiem wzrostu cen na jabłka była podwyżka sięgająca około 130 procent.

W kolei za jabłkami poszły do wzrostu cenowego cytryny – podrożały o 34 procent. Około 29 procent podrożały nektarynki. Z dziesięciu produktów tylko dwa z nich potaniałe – to są grejpfruty o 18,5 procent niżej, i arbuzy – ponad 4 procent.

Owoce promowane w gazetkach sieci handlowych od maja do lipca 2020 roku cenowo wzrosły o 21,2 procent porównywając ten okres czasowy 2019 roku. W zeszłym roku wynik wyniósł 17,3 procent, co pokazuje różnice około 4 procent, i to jest niedużo. Chociaż tak tylko się wydaje, jeżeli popatrzeć bezwzględnie kwoty dosyć spore.

Czy ceny na mieszkania zaczną wzrastać?

– Pierwszy czynnik wzrostu cen to przede wszystkim suszą, która odbiła się na krajowych zbiorach. Drugi czynnik jest związany z zamknięciem granic w związku z koronawirusem, co ograniczyło napływ tanich pracowników sezonowych m.in. z Ukrainy. W minionych latach oni głównie zbierali u nas owoce – wytłumaczył Michał Majszczyk z Hiper-Com Poland.

Dr Paweł Kraciński z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej pojaśniał, że pojawienie zjawiska pandemii zwiększyło wśród ludzi interes do zdrowego sposobu żywienia. Zwiększyć ilość produkcji na razie nie jesteśmy w stanie – potrzebowalibyśmy minimalnie rok czasu, na wyprodukowanie owoców. Z przyczyny epidemii w tym czasie pojawiły się trudności obejmujące logistykę i przygotowanie towarów do sprzedaży – co stało się powodem na zwiększenie cen na produkt. Dr Paweł Kraciński jest zdania, że najbliższe obniżki których możemy oczekiwać na podstawowy asortyment, w czasie rozpoczęcia się zbioru najbardziej wygodnych owoców naszej strefy klimatycznej – jabłek.

Karol Kamiński analizował, że ceny bardzo zaczęły rosnąć, sieci handlowe to zauważą i zechcą je delikatnie skorygować. Przede wszystkim sklep istnieje do tej pory, dopóki są dobre opinia klientów. Ile będzie wynosiła korekta ciężko jest powiedzieć. Szereg czynników na tym zależy, często całkowicie niezależnych od samych sieci.

pixabay.com

W 2020 roku z listy dziesięciu najczęściej promowanych owoców najbardziej cenowo wzrosły jabłka – o 127,4 proc. Podrożały również cytryny o 34,3 proc., a nektarynki – o 28,5 proc.

Podwyższenie cenowe zaczęło się od jabłek – wzrostem cen była przyczyna korekty ich cenników. Podrożały również owoce cytrusowe, m.in. cytryny, ale również pomarańcze czy mandarynki, a także importowane owoce pestkowe, np. nektarynki. – To było spowodowane brakiem rąk do pracy, większymi kosztami zbiorów i transportu w związku z pandemią – informuje dr Kraciński.

W 2019 roku zbiory jabłek w były niższe porównywając rekordy w 2018 roku i w stosunku do średniej wieloletniej – takie wyniki były u mnóstwa krajów Europy. Podczas pandemii w tym roku dodatkowo wzmożone zakupy jabłek były powodem ograniczenia podaży na końcu sezonu, a tym samym – podwyżki. Większe zbiory zapowiadają się w 2020 roku w całej Europie. – Dlatego ceny powinny być przystępne. Trzeba tylko pamiętać o tym, że nakłady finansowe ponoszone przez producentów z roku na rok są coraz wyższe. – tłumaczy Witold Boguta z Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw.

Ceny na jabłka w sklepach

Ekspert z IERiGŻ dodaje, że wysoki poziom cen podstawowego asortymentu, tj. jabłek, dawał detalistom pole do wyższych marż w przypadku innych owoców. Popyt przesuwał się z najbardziej drożejących towarów na te, których ceny wzrosły w mniejszym zakresie. Jabłka podrożały najbardziej, bo wielkość zbiorów i zapasów była przeszacowana.

Z dziesięciu owoców analizowanych ze zniżeniem cenowym pojawiły tylko grejpfruty – o 18,5 proc., również arbuzy – o 4,2 proc, które były też najbardziej często promowane w tym roku, obok brzoskwiń i winogron. Bardzo rzadko pojawiały się w gazetkach grejpfruty, jabłka i ananasy.

Michał Majszczyk pojaśniał, że jednym z najbardziej oczekiwanych owoców letniego sezonu są arbuzy. Przy obniżeniu ich ceny i promowaniu je mocno w gazetkach, sieci chciały przyciągać klientów. Co stosuje się grejpfrutów, plan realizacji sprzedaży wygląda trochy inaczej, bo ich smak jest dość specyficzny – gorzki, mniej preferowany przez konsumentów, w większośći dzieci.

pixabay.com

Faktem jest, że podobne zestawienie w tym samym czasie dotyczące kategorii warzyw, pokazuje wzrost cenowy zaledwie o 1,8 proc.

– Widocznie sieci handlowe bardziej chcą przyciągać do swoich sklepów klientów tanimi jarzynami, ale już owocami – niekoniecznie. To może być sygnałem dla konsumentów, że warto uważniej przyglądać się cenom, bo rozpiętości mogą być naprawdę duże – informuje Kamiński.

Analizę wykonali eksperci z agencji badawczo-analitycznej Hiper-Com Poland oraz serwisu DING.pl. Porównano dane 10 najczęściej promowanych owoców w 2020 roku z okresu od początku maja do końca lipca br. i z analogicznego czasu w ub.r. Zweryfikowano blisko 2,5 tys. akcji promocyjnych.