Iwona Mazurkiewicz z „Sanatorium miłości” przeżyła ciężkie chwile. Bała się o swoje życie i musiała wzywać Policję. Znamy szczegół sprawy

Iwona Mazurkiewicz to jedna z uczestniczek drugiej edycji programu „Sanatorium miłości”. Kobieta zjednała sobie nie tylko serca kuracjuszy, ale również widzów. Trzeba przyznać, że męska część seniorów była zachwycona urodą i energią, którą emanowała Iwona. Okazuje się, że popularność nie zawsze ma same plusy. 61-latka bała się o swoje życie, ponieważ miała „stalkera”. Była zmuszona, by wezwać Policję.

Iwona Mazurkiewicz opowiada o trudnych chwilach i kulisach sławy

Jak podaje portal „pomponik.pl”, Iwona Mazurkiewicz jest mieszkanką Radomska, które znajduje się nieopodal Częstochowy. Kobieta na co dzień zajmuje się fizjoterapią, która mobilizuje ją do dbania o swój wygląd. 61-latka ma niezwykłą urodę, którą zachwyciło się gros osób, a w szczególności mężczyzn. Serca płci przeciwnej podbiła nie tylko w programie, ale również poza show. Okazuje się, że seniorka ma prawdziwego stalkera, który nalegał na spotkanie pomimo wyraźnej odmowy kobiety. Pani Iwona musiała wezwać Policję.

Źródło: Facebook

Pisał do mnie i uporczywie nalegał na spotkanie. Funkcjonariusze skontaktowali się z tym człowiekiem, został uprzedzony o odpowiedzialności karnej za takie czyny – komentuje Mazurkiewicz.

Kobieta miała zaplanowane spotkanie z seniorami w Radomsku, dlatego obawiała się, że zgodnie z groźbami „adoratora”, mężczyzna pojawi się na nim pojawi. W trosce o bezpieczeństwo swoje i zgromadzonych ludzi, powiadomiła o incydencie Policję.

Youtube

To również może Cię zainteresować: Niepewna Przyszłość Iwony I Gerarda Z „Sanatorium Miłości”. Planowali Wspólny Urlop, Ale Los Pokrzyżował Im Plany. Czy Ich Relacja To Przetrwa

Zobacz także: Marta Manowska Pokazała Swojego Ukochanego. Znamy Plany Pary Na Przyszłość

BO