W warsztacie samochodowym w miejscowości koło Grodkowa w województwie opolskim doszło do incydentu podczas wymiany opon na zimowe. Co się stało?

Jak donosi portal „wiadomosci.gazeta.pl”, 32-letni pracownik warsztatu nie przeżył eksplozji. Funkcjonariusze badają sprawę.

Wymiana i naprawa opon

Do tragedii doszło w warsztacie samochodowym w miejscowości koło Grodkowa w województwie opolskim w środę 13 listopada.

fot. pixabay

32-letni pracownik miał naprawiać koło ciężarówki. Zgodnie z doniesieniami Polskiej Agencji Prasowej, mężczyzna usiłował zaspawać felgę z założoną na niej napompowaną oponą.

Tragedia w warsztacie

Według ekspertów, eksplozja mogła wyniknąć ze zbyt dużej temperatury spowodowanej spawaniem.

Najprawdopodobniej to była stara opona ze starą felgą, którą napompowaną do 8 atmosfer – Okazało się, że gdzieś tam dochodzi do ubytku powietrza. Jeden z pracowników podjął się próby naprawienia felgi poprzez spawanie jej na styku z oponą, gdzie uciekało powietrze. Być może doszło do rozgrzania felgi i powietrza w tej oponie, a także do prawdopodobnie naruszenia ciągłości opony. Dlatego doszło do gwałtownego wybuchu – poinformował Tomasz Krzemienowski z Państwowej Inspekcji Pracy w Opolu.

Na miejsce zdarzenia przyjechała karetka, a lekarze podjęli akcję reanimacyjną. Niestety 32-letni mężczyzna zmarł. Obecnie okoliczności zdarzenia są dalej badane przez PIP oraz prokuraturę.

fot. pixabay

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o wydarzeniach z kraju, zobacz: Widowiskowa ucieczka przed policją – mężczyznę w Daewoo Tico goniło kilka patroli policyjnych, oraz: IPN poinformował o znalezieniu kolejnego miejsca ostatniego spoczynku w Treblince

Jeśli interesujesz się wydarzeniami ze świata, sprawdź: Uczniowie naśladowali znanego niemieckiego przywódcę na wycieczce do Auschwitz. Brak słów odnośnie ich zachowania