Jeden z senatorów zasugerował, że pracująca w TVP Magdalena Ogórek zarabia 600 tysięcy złotych. Informacja ta wywołała spore zamieszanie i zelektryzowała opinię publiczną. Do sprawy postanowiła odnieść się sama zainteresowana. Co powiedziała?

Jak informuje portal „Wirtualna Polska”, w ostatni czwartek odbyło się posiedzenie senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu o sytuacji w radiowej Trójce. W trakcie burzliwej dyskusji senator Bogdan Borusewicz zasugerował, że zarobki Magdaleny Ogórek sięgają 600 tysięcy zł rocznie. Co na to Magdalena Ogórek?

Komentarz dziennikarki

Magdalena Ogórek odniosła się do spekulacji senatora w mediach społecznościowych. „Miło, że marszałek PO Borusewicz mnie docenia, ale takie stawki wrócą dopiero, gdyby wygrał Trzaskowski” – napisała dziennikarka na Twitterze.

Odniesienie się do nowego kandydata koalicji obywatelskiej w wyborach prezydenckich, nie było przypadkowe. Rafał Trzaskowski zapowiedział, że jeśli wygra wybory, jednym z jego priorytetów będzie utworzenie nowej telewizji publicznej.

 

Tajemnica zarobków

Zanim głos w sprawie zabrała Magdalena Ogórek, do sprawy jej rzekomych zarobków odniósł się dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej TVP Jarosław Olechowski. Zdementował spekulacje senatora jeszcze w czwartek. Ile zarabia Magdalena Ogórek?

„Wysokość zarobków pracowników i współpracowników TVP to informacje objęte ochroną danych osobowych i jako takie nie mogą być ujawniane” – poinformowało Centrum Informacji TVP.

YouTube/TVP

Co sądzicie o całej sprawie?

To też może cię zainteresować: Łukasz Szumowski zabrał głos w sprawie zamożności polskich polityków. „Mieszkam wspólnie z rodzicami w domu, a w zasadzie starej willi, która należała jeszcze do moich dziadków”

Zobacz, o czym pisaliśmy w ostatnich dniach: Radosław Majdan wydał ważne oświadczenie. „Bez żadnych podstaw wplątał mnie w tak bulwersującą sprawę

A.W.