Nad całym kontynentem szaleje huragan Lorenzo i mimo tego, że nie dotrze nad Polskę to jest się czego bać. Przed nami gwałtowna pogoda!

Serwis pogodowy TVN poinformował o pojawieniu się huraganu Lorenzo, który pojawił się W Europie już kilka dni temu. Szczęśliwie, huragan nie dotrze nad Polskę, jednak najbliższe dni przyniosą gwałtowną pogodę.

Lorenzo szaleje obecnie nad Atlantykiem. Podmuchy wiatru osiągają prędkość nawet do 170 km/h, co przełożyło się na ogromne szkody na Azorach. Zniszczonych zostało kilkadziesiąt domów, nieprzejezdnych jest obecnie ponad 60 dróg, zdecydowano również o ewakuacji blisko 200 ewakuowanych osób. Huragan właśnie zmierza na kontynent.

Lorenzo uderzy w Europę, dotarł do Wysp Brytyjskich – donosi TVN

Zgodnie z prognozami huragan dotarł do wybrzeża Wysp Brytyjskich i Irlandii. Jego siła stopniowo osłabnie, jednak będzie nie mniej niebezpieczny. Irlandzcy synoptycy wydali ostrzeżenia o zagrożeniu drugiego stopnia.

Na Zielonej Wyspie będzie wiać nawet do 120 kilometrów na godzinę, a opady wyniosą do 50 litrów wody na metr kwadratowy. Irlandczycy mieszkający na wybrzeżu muszą liczyć się z wystąpieniem przerw w dostawie energii elektrycznej, która będzie odłączana ze względów bezpieczeństwa. Zamknięto również transport morski. Sztorm, który towarzyszy huraganowi osiągnie siłę 10 stopni w skali Beauforta!

Lorenzo nie dotrze do Polski, ale odczujemy jego skutki

Droga huraganu Huragan Lorenzo to państwa Beneluksu i środkowe Niemcy. Siła wiatru i ilość opadów znacznie się zmniejszy ze względu na liczbę kilometrów, które dzielą nas od Atlantyku, jednak pogoda w Polsce i tak bardzo się popsuje.

Resztki niebezpiecznych mas powietrza dotrą na Dolny Śląsk i to w tym regionie kraju może być niebezpiecznie. Noc z piątku na sobotę upłynie pod znakiem obfitych opadów deszczu na południu i południowym wschodzie Polski. Ma spaść od 10 do 25 mm wody na metr kwadratowy.

źródło: pikio.pl