Remont kamienicy, w której klub miał powstać trwał 3 lata. Tymczasem w zaledwie cztery minuty ogień strawił 5,5 miliona złotych. Ogromne zniszczenia usunęła firma sprzątająca, która za swojego usługi wystawiła rachunek w kwocie 700 tysięcy złotych.

Jak informuje „warszawa.wyborcza.pl”, pożar wybuchł 16 września bieżącego roku w kamienicy, w której za kilka dni miało nastąpić huczne otwarcie ekskluzywnego klubu.

Pożar kamienicy przy ul. Foksal

Strawiona przez ogień kamienica była już w pełni przygotowana, żeby za kilka dni stać się siedzibą nowego warszawskiego klubu FHouse Warsaw dla VIP-ów. Tymczasem trwa dochodzenia w sprawie jej podpalenia. Policja zatrzymała kilkoro podejrzanych.

https://wawalove.wp.pl/

 

Czterominutowa akcja włamywaczy

Zlecona akcja rozpoczyna się około 5:30 rano. Wówczas do klubu wdziera się trzech mężczyzn. Są wyposażeni w baniaki, których zawartość wylewają w pomieszczeniach FHouse Warsaw. Potem widać już tylko błysk płomieni.

Całość zarejestrowały zainstalowane w klubie kamery, a nagraniami zaraz po zdarzeniu zajęła się policja.

Analiza nagrań z ostatnich dni przed pożarem

Dochodzenie objęło również czas przed podpaleniem. W związku z tym ustalono, że podczas przeprowadzanych prac remontowych w klubie zjawił się obcy mężczyzna, który dokładnie obejrzał wnętrza lokalu. Jego zachowanie jest dość niepokojące, a niespodziewana wizyta trwa aż siedem minut.

Analiza śledczych wykazała, że sprawcy pożaru poruszali się dokładnie tak samo jak nieoczekiwany gość.

https://superbiz.se.pl/

Sprawę bada policja

Podpaleniem warszawskiej kamienicy zajęła się natychmiast policja. Najpierw zatrzymani zostali czterej podejrzani o wzniecenie ognia, potem zaś wskazano kolejne osoby odpowiedzialne za zniszczenia.

Te dwie ostatnie to mężczyźni w średnim wieku, których ujęło CBŚ.

Dlaczego podpalili kamienicę?

Przypuszcza się, że zleceniodawcy mieli w podpaleniu konkretny interes. Prawdopodobnie właściciele innego klubu w stolicy chcąc wyeliminować konkurencję, zniszczyli lokal, w którym FHouse Warsaw miał powstać.

Kim są zleceniodawcy?

Podpalenie zleciły najpewniej osoby, które prowadzą inny warszawski klub. Ale nie bez znaczenia pozostaje status ich lokalu. Jeden z członków zarządu Fashion Poland Group, która jest współtwórcą podpalonego klubu, zauważa tu logiczną prawidłowość. Z pewnością chodzi o właścicieli równie ekskluzywnego lokalu.

Tymczasem nie są jednak znane ich personalia ani nazwa klubu.

Bilans strat

Straty w klubie oszacowano na 5,5 miliona złotych. Zniszczeniu uległy meble, klimatyzacja, lustra i żyrandole. W całym lokalu osadziła się szadź. Konieczna była również wymiana windy.

Natychmiast wyniesiono ocalałe sprzęty, a naprawą szkód w budynku zajęła się specjalistyczna firma sprzątająca.

Zarzuty dla podpalaczy

Postawiono już konkretne zarzuty oskarżonym o podpalenie kamienicy. Zatrzymano również zleceniodawców. Aresztowanym grozi kara do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

Ogień zajął trzynaste piętro wieżowca w centrum stolicy: NOCNA EWAKUACJA STU OSÓB W WARSZAWIE. POSZKODOWANYCH W WYNIKU ZDARZENIA PRZEWIEZIONO DO SZPITALA

Tragiczne zdarzenie na terenie szczecińskiego złomowiska: DWÓCH CHŁOPCÓW WPADŁO DO ZBIORNIKA PRZECIWPOŻAROWEGO. NIE UDAŁO SIĘ ICH URATOWAĆ

KK