Wokół postaci Elżbiety Batory narosło wiele legend, które uczyniły ją jedną z najgroźniejszych kobiet w historii świata.

Nazywano ją wampirzycą i opowiadano, że samodzielnie zabiła ponad 600 służących. Do dziś toczy się spór czy wszystkie rzeczy, jakie o niej mówiono miały swoje potwierdzenie w faktach, czy były tylko wymysłem osób chcących usunąć Elżbietę ze sceny politycznej.

Morderczyni wszechczasów

W licznych historiach Elżbieta Batory przedstawiana jest jako dewiantka, której ulubionym zajęciem było znęcanie się nad ludźmi. Jej ofiarami mieli padać nie tylko służący, ale także szlachcianki, które przybywały do jej zamku na edukację.

Tortury miał jej pokazać małżonek Franciszek Nádasda, za którego wyszła jako 15-latka. Szybko miało się okazać, że uczennica przerosła mistrza, wykazując się przy torturach wyjątkową kreatywnością i rozmachem.

Kadr ze zwiastunu filmu „Bathory”

Sala tortur

W podziemiach posiadłości Elżbiety Batory w Čachticach znajduje się sala tortur, w której pełno było przyrządów mających na celu jedno: zadanie bólu. Za życia męża Elżbiety, oboje z lubością mieli oddawać się sadystycznym zabawom.

Źródło: tropicielehistorii.pl

Po śmierci męża obsesja Elżbiety miała się nasilić. Zaczęła praktykować kąpiele we krwi dziewic, a żeby ją pozyskać, często podróżowała – tym bardziej że pojawiające się trupy wokół zamku zaczęły coraz bardziej niepokoić okolicznych mieszkańców. Wszystkie te zabiegi miały jej zapewnić młodość i urodę.

Wspólnicy

Elżbieta w czasie torturowania jednej ze służących miała zauważyć, że krew ofiary dobrze działa na jej własną skórę, wygładzając ją. Od tego czasu morderstwa były na porządku dziennym. W zbrodniach pomagać hrabinie miały dwie służące i karzeł nazywany Fritzko.

Hrabinie Batory doradzać miała również znachorka i czarownica Anna Darvulii, która przekonywała Elżbietę, że kąpiel we krwi, to znany od wieków rytuał, który pozwala nie tylko zachować młodość, ale także przejąć cechy zamordowanej osoby.

Reakcja

Pogłoski o tym, co dzieje się na zamku dotrzeć miały do kuzyna Elżbiety Jerzego Thurzó. Jego urzędnicy przybyli na miejsce, gdzie miały się potwierdzić wszystkie, nawet najbardziej makabryczne pogłoski.

Najbliżsi współpracownicy Elżbiety w czasie przesłuchań wszystko potwierdzili. Kobietę pogrążyć miał też jej własny pamiętnik, w którym opisała blisko 650 zbrodni.

Smutny koniec

W 1611 roku świta hrabiny została stracona, ona sama zaś została zamurowana w komnacie w jednej z wież zamku. Przeżyła tam trzy lata, prawdopodobnie zmarła zagłodzona na śmierć.

To też może cię zainteresować: Rok 2020. Czy Ziemię spotkają kolejne nieszczęścia: przepowiednie, które wstrząsnęły światem

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Te sygnały powiedzą, czy twój rozmówca jest szczery. Poznaj oznaki kłamstwa

A.W.