Historia miłości i straty Magdy Gessler wyciska łzy z oczu. Wzruszająca opowieść

To było szczególne, głębokie i cudowne uczucie. Wstrzymane jednakowoż zbyt szybko… Małżonek Magdy Gessler odszedł w jej ramionach.

Volkhart Müller cierpiał na nowotwór. Na nieszczęście, nie zdołał zwyciężyć z chorobą… Słynna restauratorka trwała przy nim do kresu.

Niezwykle wzruszająca opowieść o związku Magdy Gessler

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Magda Gessler (@magdagessler_official)

Był wówczas rok 1979. Magda Gessler potrzebowała wtedy auta, żeby dostać się do hiszpańskiej mieściny Salamanka. W tym miejscu była w planie jej wystawa. Nie była w stanie posłużyć się autem rodzicieli swojego ówczesnego konkubenta. Z tego powodu też o pomoc poprosiła… Volkharta Müllera. Był korespondentem poczytnej gazety „Der Spiegel”, przedtem fotografował pewną wystawę przyszłej gwiazdy programu „Kuchenne rewolucje”.

Kryzysy poczęły się w czerwcu 1981 roku. W związku ze powinność zawodowymi Volkhart Müller przebywał w owym czasie w Barcelonie. Jednego dnia zatelefonował do oblubienicy i to, co oznajmił, zmroziło ją.

„Wyobraź sobie, że pół godziny temu zaczęła mi lecieć spod pachy krew. Ale nie martw się, to pewnie nic wielkiego. Jakaś malutka ranka, ale strasznie upierdliwa. Krwi jest niedużo, jak po drobnym skaleczeniu, tylko za cholerę nie mogę jej zatamować. Wyobraź sobie, że zużyłem już ze dwie paczki papieru higienicznego i nic”- opowiadał.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Magda Gessler (@magdagessler_official)

Okazało się, że przyczyną krwawienia było znamię. Magda Gessler nie mogła wyrzucić z głowy najgorszego. Nie mogła zasnąć całą noc, nakazała najukochańszemu spakowanie się i powrót do domu, a także jak najszybsze udanie się do dermatologa na zasięganie opinii.

Na nieszczęście, jej podejrzenia okazały się właściwe. „To była melanoma, to znaczy czerniak, najmroczniejszy typ raka skóry, za każdym razem złośliwy. Volkhart był zmuszony poddać się niezwłocznej pomocy chirurgicznej.

To nie było szybkie, laserowe likwidowanie brodawki, lecz parogodzinna procedura pod narkozą. Usunięto mu gruczoły spod jednej z pach, natomiast on sam po operacji pozostał niezwykle osłabiony. Do tego nadzwyczaj zaniepokojony, bo nie był świadomy, cóż się tak właściwie dzieje. Niestety zaraz po operacji musiała stawić czoła diagnozie lekarza, który oznajmił mi, że usunięte węzły chłonne były w niezwykle beznadziejnym stanie.

„Byłam z nim do końca. Zmarł w moich ramionach. Wszystko, co potem się działo i dzieje obecnie w moim życiu, jest wynikiem tej straty. Całe życie uciekałam od tej tragedii, żyłam swoją pasją, rozwijałam się. Straciłam wspaniałego, dobrego człowieka. Wiedziałam, że to już się więcej w życiu nie wydarzy. Taka miłość, takie dobro, taka wzajemna troska. Kiedy odszedł, chciałam trochę tego dobra oddać innym. Synowi, pracy, światu. (…)”, podkreślała.

Z życia znanych ludzi informowaliśmy o: Maryla Rodowicz zapowiedziała niesamowity projekt. Popularna piosenkarka chce by o tym widowisku mówiło się na całym świecie. Co to takiego będzie

Sprawdź również ten artykuł: Wybór reprezentanta na Eurowizję 2022 już blisko. TVP przedstawiło jak to będzie wyglądać. Są już pierwsi kandydaci. Kto ostatecznie pojedzie do Włoch