Aktorka, która w latach 70. była prawdziwą gwiazdą kina zrezygnowała z kariery dla miłości. Czym się obecnie zajmuje?

Portal „lelum.pl” przypomina historię Haliny Golanko znanej z ról w takich produkcjach jak „Kolumbowie” oraz „Kariera Nikodema Dyzmy”.

Życie i zawrotna kariera

Halina Golanko urodziła się w Zabrzu w 1948 roku. Jej marzeniem od zawsze była kariera aktorska, jednak nie dostałą się ona na warszawską Akademię Teatralną.

Po tym niepowodzeniu, swoich sił postanowiła spróbować jako modelka, a dzięki swojej urodzie osiągnęła spory sukces w tej dziedzinie i szybko zaczęła otrzymywać liczne propozycje.

Dzięki modelingowi, Halina Golanko została zauważona przez reżysera Janusza Morgensterna, który zaproponował jej rolę w serialu „Kolumbowie”.

fot. lelum.pl

W produkcji zagrała Ałłę i szybko zdobyła wiernych fanów pokazując swój niesamowity talent. Ta rola otworzyła jej drzwi do wielkiej kariery i wkrótce Halina Golanko stałą się prawdziwą gwiazdą lat. 70.

Miłość ważniejsza od kariery

Aktorka zagrała jeszcze w takich produkcjach jak: „Brylanty pani Zuzy”, „Kariera Nikodema Dyzmy”. Jednak na początku lat 80., Halina Golanko zrezygnowała z dalszego rozwoju kariery.

Jak się okazuje, powodem była miłość i pragnienie spokojnego życia z dala od blasku fleszy. Aktorka zakochała się od pierwszego wejrzenia i szybko wzięła ślub z Andrzejem Kotkowskim.

Para doczekała się dwójki dzieci: Gabrysi oraz Ignacego, a Halina Golanko zdecydowała się poświęcić swój czas na ich wychowanie oraz stworzenie idealnego domu.

Życie z dala od kamer, aktorka od czasu do czasu przerywała pojawiając się w niewielkich, gościnnych rolach. Zaczęła też działać na rzecz zwierząt oraz promowała akcję „Zerwijmy łańcuchy”.

fot. fdb.pl

Niestety, prawie cztery lata temu, aktorka pożegnała swojego ukochanego męża, który był znanym polskim scenarzystą, reżyserem i aktorem.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o życiu gwiazd, zobacz: Wiśniewski jest wściekły na TVN: „Od 24 lat organizacji akcji Wiśnia Dzieciom nie spotkałem się z takim barterem”

A także: Ósma rocznica odejścia Violetty Villas: Nazywana była białym krukiem muzycznej sceny. Pod opieką miała setkę zwierząt, a jej śpiew wywoływał łzy

KR