Grzegorz Skawiński zdobył się na wyjątkowe wyznanie dotyczące jego życia prywatnego. Takiej szczerości nikt się nie spodziewał. O czym mowa

Jak przypomina portal „Pomponik”, Grzegorz Skawiński zdecydował się zdradzić co nieco ze swojego prywatnego życia. Muzyk zdradził, że pół roku temu zdecydował się na bardzo ważny krok. W grę wchodziło jego zdrowie. O co dokładnie chodzi?

Grzegorz Skawiński znów o sobie przypomniał

Grzegorz Skawiński wziął ostatnio udział w nowym programie „Mask Singer”, emitowanym na antenie stacji TVN. Okazało się, że założyciel zespołów Kombi i O.N.A. ukrywał się pod przebraniem tęczowego Monstera. Dla wszystkich było to ogromne zaskoczenie, bo mało kto spodziewał się, że to może być on. Od czasu demaskacji, Skawiński udzielił wielu wywiadów.

W rozmowie z dziennikarzami „Faktu”, muzyk wyznał niespodziewanie, że zdecydował się rzucić pewien nałóg. Dodał, że niespecjalnie podoba mu się życie abstynenta i zdarza mu się chęć sięgnięcie po nieco mocniejszy trunek. Grzegorz Skawiński nie pije już siódmy miesiąc, ale jak sam przyznał, że „nie wie, czy się czuje z tym dobrze, bo jednak cóż, ciągnie wilka do lasu”.

Decyzję o porzuceniu alkoholu wymusił na Grzegorzu Skawińskim jego własny organizm. Muzyk przyznał, że lata prowadzenia dość rozrywkowego trybu życia zaczęły dawać mu się we znaki. Chcąc zadbać o kondycję swojego serca i wątroby, zdecydował się rzucić używki i prowadzić zdrowszy tryb życia, przynajmniej na tyle, na ile jest to możliwe.

 

Grzegorzowi Skawińskimu życzymy, aby udało mu się wytrwać w tym dobrym dla jego zdrowia postanowieniu jak najdłużej. Spodziewaliście się, że rockandrollowiec zdecyduje się na taki krok?

To też może cię zainteresować: „Księgowa Rydzyka” znalazła się w nie lada kłopotach. Lidia Kochanowicz-Mańk ostro o wyroku sądu

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Jarosław Kaczyński w końcu może odetchnąć z ulgą. Prezes PiS potwierdził, że zna już prawdę o tym co stało się w Smoleńsku. Co wiadomo w tej sprawie

O tym się mówi: Wołodymyr Zełenski nie był w stanie powstrzymać śmiechu. Wszystko po pytaniu zadanym przez dziennikarkę