Fryzjerka dostała karę pieniężną za prowadzenie działalności mimo rządowym zakazom. Sanepidowi wystarczyła jedynie policyjna notatka. Pewien szczegół uchronił kobietę przed karą

Nie ulega wątpliwości, że wszyscy obywatele – czy mówią o tym głośno, czy w węższym gronie – zgodnie twierdzą, że są już zmęczeni sytuacją w kraju i na świecie. Każdy, kto prowadzi małą lub średnią działalność wie, jak bardzo zabolały obostrzenia i zakazy związane z wdrożeniem planu pandemicznego. Kto wie, ilu przedsiębiorców zmuszonych było do zamknięcia interesu z powodu zamrożenia gospodarki…

Pewna fryzjerka, mimo zakazom nadal prowadziła firmę, przyjmując niezmiennie klientów w swoim salonie fryzjerskim. Wezwana przez „życzliwych” na miejsce policja sporządziła notatkę, na podstawie której sanepid wydał decyzję o nałożeniu na właścicielkę salonu kary pieniężnej. Fryzjerka jednak nie poddała się karze dzięki interwencji pewnej instytucji, do której się zgłosiła.

Biuro Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw interweniowało

Gdy sanepid podjął decyzję o nałożeniu na fryzjerkę kary pieniężnej jedynie na podstawie policyjnej notatki, w kobiecie zawrzało po raz kolejny. Nie dość, że komuś ewidentnie zależy na tym, by zamknęła działalność, to jeszcze bez jej udziału w rozprawie, została na nią nałożona kara finansowa. O nie! Postanowiła przeciwstawić się temu szatańskiemu procederowi i zgłosiła swoją sprawę w Biurze Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw, które mocno się nią zainteresowało. Notatka sporządzona w aktach sprawy nie budzi wątpliwości, że doszło do naruszeń praw fryzjerki, jako przedsiębiorcy.

-Podstawę prawną wydania tej decyzji stanowiły przepisy ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r., o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r., poz. 1239 z poz. zm.,) oraz rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r., w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r., poz. 566). Ustaleń faktycznych organ pierwszej instancji dokonał jedynie na podstawie treści notatki policyjnej odstępując od zapewnienia stronie czynnego udziału w postępowaniu.

Okazało się, że sanepid nawet nie udał się na miejsce zdarzenia, nie sporządził faktycznych ustaleń i bez udziału ukaranej fryzjerki, podjęto decyzję o ukaraniu jej, a jak pamiętamy, rząd nie zamierzał traktować niesubordynacji pobłażliwie…

Na szczęście zażalenie pomogło, gdyż Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw ustalił, że doszło do sporych naruszeń prawa, głównie z powodu niefrasobliwości sanepidu. Nikt z przedstawicieli nie udał się bowiem na miejsce, aby skonfrontować policyjną notatkę z właścicielką salonu i ze stanem faktycznym.

Decyzję sanepidu koszalińskiego, uchylił sanepid w Szczecinie, więc sprawa ta dobrze się zakończyła. Co o tym sądzicie?

To również może Cię zainteresować: Biskup Podjął Niespodziewaną Decyzję. Dotyczy Ona Między Innymi Kobiet W Ciąży

Zobacz także: Piotr Żyła Zatańczył Podczas Konkursu Pucharu Świata. Filmik Robi Furorę W Sieci