Kultowy teleturniej obchodzi 25-lecie istnienia. Z tej okazji władze stacji TVP postanowiły zmienić formułę programu. Co z prowadzącym, Karolem Strasburgerem?

Wyobrażacie sobie niedzielę z rodziną bez kultowej „Familiady”? Program, który stał się częścią polskiej popkultury i przez lata bił rekordy popularności dzięki żartom prowadzącego, Karola Straburgera obchodzi w tym roku 25 lat.

Właśnie dlatego, władze telewizji publicznej postanowiły wprowadzić delikatne zmiany w formule programu. Uspokajamy – Karol Strasburger nie doczeka się następcy.

Jacek Kurski nie zdecydował się na tak odważne posunięcie, jak w przypadku show „Jaka to Melodia?”. Roberta Janowskiego, prowadzącego program od samego początku zastąpił w atmosferze skandalu Norbi.

Co się zmieni? Wyłącznie zasady gry. Główna nowość to podniesienie kwoty wygranej. Od teraz w finale będzie można wywalczyć aż 25 tysięcy złotych!

Dodatkowo, drużyna, która w trakcie rozgrywki będzie miała problem z odpowiedzią na pytanie będzie mogła przekazać je przeciwnikom.

O zmianach w jesiennej edycji „Familiady” opowiedział sam Karol Strasburger w sobotniej odsłonie „Pytania na Śniadanie”. Dzięki korekcie formuły show ma on przyciągnąć nie tylko większą niż do tej pory widownię, ale przede wszystkim uczestników.

Prowadzący poinformował, że wyprodukowano już kilkanaście nowych odcinków.

źródło: se.pl