Edyta Górniak podzieliła się swoimi poglądami na temat sytuacji epidemiologicznej. Czy piosenkarka powinna spodziewać się kary

W ostatnim czasie Edyta Górniak coraz częściej wyraża swoje zdanie na temat panującej sytuacji epidemiologicznej w całym świecie, przez co raz za razem staje się główną bohaterką tabloidów. Tym razem medycy uważają, że gwiazda przekroczyła granicę. O co poszło?

Ostatnie wyznanie Edyty Górniak zbulwersowało Polaków. Podczas jednej z transmisji na żywo piosenkarka zaczęła głosić teorie spiskowe na temat epidemii koronawirusa. Uważa ona, że chorzy, którzy przebywają obecnie w szpitalach, są jedynie statystami.

Czy Edyta Górniak poniesie karę za swoje słowa?

Podczas ostatniej trzygodzinowej transmisji na żywo Edyta Górniak podzieliła się ze swoimi fanami poglądami na temat panującej sytuacji epidemiologicznej. Piosenkarka uważa m.in., że jest to jedna z teorii spiskowych. Na dodatek, gwizda skrytykowała noszenie maseczek ochronnych oraz stanowczo podkreśliła, że nie pozwoli na zaszczepienie siebie ani syna, a jeśli będzie taka koniecznośc, to wyjedzie za granicę. Na jej słowa odreagowały osoby zarażone koronawirusem.

Edyta Górniak, screen Google

Dziękuję Edycie Górniak za docenienie roli statystów w „spektaklu” – chorzy na COVID-19. Są wśród nas nie tylko statyści, ale wręcz aktorzy, którzy odgrywają sceny ataków duszenia się, niemożności zaczerpnięcia powietrza czy sceny śmierci i pakowania do worków. Zapraszamy panią! – napisał Jerzy Polaczek, który obecnie walczy z COVID-19.

Na wypowiedzi Edyty Górniak zwrócili uwagę także przedstawiciele sektora medycznego. Ich zdaniem, opinie takie, wygłaszane w szczególności przez osoby publiczne, mogą mieć katastrofalne skutki. Jeden z lekarzy zaznaczył nawet, że podejmie kroki prawne, aby walczyć z takimi osobami.

Wystąpiłem do ministra zdrowia i do organów ścigania, aby z urzędu ścigać takie osoby, które wyrażają się w tak nieodpowiedzialny sposób […]. Myślę, że wiedza pani Edyty Górniak zatrzymała się na poziomie starożytności. Czas szamanów dawno się skończył. […] Chciałbym leczyć statystów, ale zapraszam panią Edytę. Otrzyma taki strój jak my wszyscy, by uniknąć zarażenia, i wtedy myślę, że zmieniłaby zdanie. Zapraszam na oddział. To są słowa nieodpowiedzialne, oburzające. I za takie słowa takie osoby powinny być ścigane z urzędu – mówił prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, profesor Andrzej Matyja.

Przypomnijmy, że w polskim prawie pomówienia, których skutkiem może być utrata zaufania do określonego zawodu lub pomiżenie go w opinii publicznej za pomocą środków masowego komunikowania, grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności. Czy Edyta Górniak powinna się obawiać kary?

Jak informował portal „Wiesz”: Wiadomo termin możliwego finału ograniczeń w Polsce. Obywateli będą się cieszyć

Przypomnij sobie: Historia ze szpitalu covidowego. Pielęgniarka zdradziła, z jakimi problemami spotyka się codziennie

Portal „Wiesz” pisał również: Emeryty apelują o wyższej waloryzacji. Ile dostaną najbiedniejsi seniorzy