Od początku września szkoły zaczną pracować, nie zależnie od nadal trwającej epidemii COVID-19 w naszym kraju. Okazało się, wszyscy zapomnieli o jednej zbyt ważnej rzeczy, chociaż Ministerstwo Edukacji Narodowej przekazało ustalone wytyczne. Niemały problem spadł na odpowiedzialność dyrektorów szkół, który muszą rozwiązać go za tą resztkę sierpnia.

Naprawdę, tą sytuacje ciężko było przewidzieć, ale są czynniki wskazujące na to, że po otwarciu szkół i zaczęciu zajęć w jakimś czasie może nie starczyć nauczycieli. Dzięki czemu dyrektorzy są w zamieszaniu, a MEN nie są w stanie pomoc?

W szkołach zabraknie nauczycieli

Dyrektory są w zamieszaniu z powodu tego, że do otwarcia szkół dla uczniów zostało się trochy więcej niż połowa miesiącu, który MEN obiecuje prowadzić stacjonarnie, powstał nieprzewidziany problem – niestarczająca ilość nauczycieli.

Z przyczyny obecnej epidemii koronawirusa w Polsce większość nauczycieli, z których dość spory procent to są osoby w wieku, w niektórych szkołach statystyka pokazuje, że nauczyciele od 60 roku życia stanowią aż 80 procent kadry. Sytuacja nie jest pocieszająca, jednak czekamy na decyzji od MEN.

pixabay.com

Pedagodzy też się boją epidemii

Dyrektor stołecznego XXX LO im. Jana Śniadeckiego ze współczuciem zwraca do osób starszych pracujących w szkołach i wyznaje, że niema nic ważniejszego niż zdrowie.

– Wszyscy się obawiamy, że ci nauczyciele w trosce o swoje zdrowie pójdą jesienią na urlopy zdrowotne, a to sprawi, że zostaniemy bez pracowników – podkreśla Marcin Jaroszewski.

Ministerstwo Edukacji Narodowej jest przeciw propozycji wysuniętej przez niektórych dyrektorów, która wniesie możliwość niektórym nauczycielom prowadzić zajęcia zdalne. W przeciwnej sytuacji w polskich szkołach zabraknie pedagogów, na co ministerstwo jest jednak nieugięte.

– Nauczyciele po sześćdziesiątym roku życia oczywiście zawsze mają wybór, natomiast nie będzie tak, że taki pedagog będzie mógł prowadzić zdalnie naukę, dlatego że skończył sześćdziesiąt lat – podała taką informacje wiceminister edukacji. Przy czym było zaznaczono, że nauczyciel ma możliwość po 60 roku życia przejść na emeryturę.

– Nie możemy jednak spowodować dzisiaj, że będzie dowolność, że ktoś się boi, ten nie idzie do pracy – stwierdziła wiceminister edukacji.

Za niedługo już sami przekonamy się czy starczy nam pedagogów, jak będzie wyglądał 2020/2021 rok szkolny dla dzieci i rodziców oraz nauczycieli.

Koniecznie stwierdzono, że szkoły będą otwarte, jednak istnieje fakt, że nauczycieli nie chcą wychodzić do pracy.

Jak informował portal „Wiesz”: GIS Ostrzega. Znaleziono Bakterie Salmonelli W Popularnej Przyprawie

Przypomnij sobie: Ministerstwo Zdrowia Wprowadza Nowe Zmiany Dla Osób Mieszkających W Polsce. Zaobserwowano Zagrożenie

Portal „Wiesz” pisał również: Zjawisko Tak Rzadkie, Że Aż Trudno W Nie Uwierzyć! Ten Wodospad Zachwyca Wszystkich, Którzy Go Widzą