Największa dynia w Polsce wyrosła w tym roku w województwie podkarpackim. Waży tyle samo co mały fiat 126p i jest prawdziwą dumą swojego hodowcy!

Gigantyczny okaz w obwodzie ma prawie pięć metrów i waży 600 kilogramów czyli tyle co słynny „maluch”. Dynia wyrosła w ogródku Mateusza Dąbrowskiego (38 l.) z Zarzecza na Podkarpaciu.

Gigantyczna pasja

Pan Mateusz choć z zawodu jest programistą komputerowym, prawdziwe upodobanie znalazł w kompletnie innym zajęciu. Jako rolnik hobbysta wyspecjalizował się w hodowli i uprawie gigantycznych okazów.

Kiedyś w internecie zobaczyłem takie kolosy w Stanach Zjednoczonych. Pomyślałem, że sam bym chętnie spróbował. Ściągnąłem zza oceanu pestkę, posadziłem i tak się zaczęło – powiedział hodowca.

Trudy hodowli dyni gigant

Hodowla gigantycznych roślin jest sporym wyzwaniem. Poza posadzeniem, należy zadbać jeszcze odpowiednie warunki dla takiego okazu.

Trzeba roślinkę odpowiednio pielęgnować, zwłaszcza podlewać. Moja dynia zużyła 24 tysiące litrów wody – dodaje pan Mateusz.

Największa dynia w Polsce

Trud hodowcy z Podkarpacia na pewno się opłacił. Dynia, która jest prawdziwą dumą swojego hodowcy wygrała jakiś czas temu zawody Bania Fest. Konkurs jest regularnie organizowany w Krapkowicach na Opolszczyźnie, a zgromadzone na nim rośliny robią wrażenie.

Co dalej z gigantycznym okazem?

Jak zapowiada pan Mateusz, owoc zostanie dobrze wykorzystany.

Trochę będzie cieszyć oko, a potem posłuży za kompost. Na zupę średnio się nadaje, choć można byłoby nią wyżywić armię – podsumowuje.

Najcenniejsze w dyni są pestki, które zostaną zachowane. Już w przyszłym roku mogą z nich wyrosnąć następne gigantyczne okazy.

źródło: fakt.pl