Dorota Szelągowska bardzo przeżyła chorobę mamy. „Bałam się jej wejść na kolana”

Dorota Szelągowska nie miała łatwego dzieciństwa. Pierwszym czynnikiem, który negatywnie wpłynął na jej psychikę, była przemoc, którą stosował na niej partner matki. Dekoratorka wnętrz jako mała dziewczynka musiała liczyć wyłącznie na siebie, ponieważ jej matka również była ofiarą i potrzebowała pomocy.

Musiałam się wszystkim zaopiekować, nie miałam czasu na to, aby się przyjrzeć swoim emocjom. Od początku byłam przygotowana do tego, że muszę się sobą zająć, że muszę ogarnąć inne rzeczy. Potwornie duża odpowiedzialność. Nie miałam prawa nie unieść czegoś.

Później do tego wszystkiego doszła choroba mamy. Katarzyna Grochola walczyła z nowotworem. Lekarze dawali jej małe szanse na przeżycie. Mała wówczas Dorota bała się kontaktu z mamą, a jednocześnie cierpiała, bo wiedziała, że może ją stracić. Nie pomagało również otoczenie. Dlatego też Szelągowska zmagała się z wieloma problemami natury psychicznej po tych doświadczeniach.

Jeżeli masz matkę, która ci umiera na raka i nikt jej nie daje szansy na to, że wyzdrowieje, a kiedy ona miała radioterapię, to mi wypadały włosy garściami, nie jej. Porozmawiajmy o tym, co to 7-letnie dziecko musiało wtedy czuć. Bałam się jej wejść na kolana, bo ktoś mi powiedział, że z niej wyjdzie rak i mnie uszczypnie.

Dziś Dorota Szelągowska chce edukować i zwracać uwagę na problem, którym jest nieudolny system pomocy psychiatrycznej w Polsce.

To również może Cię zainteresować: Fryzura Księżnej Diany Była Kultowa. Wszyscy Chcieli Taką Mieć. Jaki Tkwi W Niej Sekret. Fryzjer Księżnej W Końcu To Zdradził

Zobacz także: Anna Mucha Wstawiła Zdjęcie Z Ogromnym Brzuchem Ciążowym. Posypały Się Gratulacje