Jajka, żelatyna, cytryny, kakao i kilka chwil w lodówce – tak powstaje jeden z klasycznych śląskich deserów, który robi prawdziwą furorę wśród „goroli” uczestniczących w rodzinnych uroczystościach jak Komunia Święta czy ślub. Nie trzeba jednak jechać na Śląsk, by spróbować tego specjału. Przepis jest banalnie prosty!

Szpajza to tradycyjny śląski maszkiet, czyli deser. Podaje się go podczas ważnych okazji takich, jak komunie, wesela i wszystkich możliwych świąt. Składa się z jajek i żelatyny, a istnieją dwie wersje tego pysznego deseru – cytrynowa i czekoladowa. Po kilku godzinach w lodówce szpajzę podaje się posypaną wiórkami kokosowymi, startą czekoladą, a także z wiśniami z konfitury.

Wykonanie tego deseru nie wymaga dużych umiejętności i nie zajmuje wiele czasu, a smak jest niezapomniany. To świetna propozycja dla fanów jajecznych słodkości, szczególnie kogla-mogla!

 

Szpajza

Składniki:

5 średnich jajek, wyszorowanych i sparzonych

25 dag cukru (najlepiej brązowego)

5 łyżeczek żelatyny

sok z połowy cytryny

łyżka kakao

125 ml wody

30 ml wódki

 

Przygotowanie:

Rozpuszczamy żelatynę w gorącej wodzie i odstawiamy do ostudzenia. Oddzielamy żółtka od białek i osobno ubijamy z cukrem. Następnie stopniowo i ostrożnie łączymy obie masy, uważając, aby piana nie opadła. Teraz czas na namoczoną i rozpuszczoną żelatynę.

Wymieszany krem trzeba podzielić na dwie równe części. Do jednej z nich trafi sok z cytryny (można dodać startą bardzo drobno skórkę cytrynową, odsączoną z nadmiaru soku), do drugiej kakao rozpuszczone w wódce. Obie masy trzeba delikatnie, ale równomierne wymieszać.

Masę cytrynową i czekoladową przekładamy do pucharków warstwowo, a każdą z nich wygładzamy łyżeczką. Całość można udekorować wisienką z konfitury albo wiśnią koktajlową, a także wiórkami kokosowymi lub startą czekoladą. Niektórzy dodają do szpajzy kleks bitej śmietany. Deser musi trafić na kilka godzin do lodówki, aby stężał.

Joanna Zegarlicka