Czy Polacy muszą liczyć się z narodową kwarantanną? Najnowsze doniesienia trafiły do mediów, wiadomo już, co stanie się w najbliższym czasie

Ci, którzy obawiają się pełnego lockdownu wciąż drżą o swoją pracę i fakt, że Polsce grozi całkowite zamknięcie. Okazuje się jednak, że dziennikarze Wirtualnej Polski dotarli do pokrzepiających informacji.

Czy w Polsce będzie pełny, twardy lockdown? Wizja całkowitego zamknięcia wisi nad Polakami od kilkunastu dni przed dramatycznie rosnące z dnia na dzień statystyki zakażeń koronawirusem. Okazuje się jednak, że dziennikarze Wirtualnej Polski dotarli do informacji wprost z Rady Koalicyjnej Zjednoczonej Prawicy.

Najprawdopodobniej do całkowitego zamknięcia całego kraju, co ma związek z dużym ograniczeniem działania gospodarki nie będzie! Co jednak bierze najmocniej pod uwagę rząd? Mają to być ograniczenia w przemieszczaniu się, a także wykasowanie do niezbędnego minimum kontaktów międzyludzkich poza pracą.

Czy Polacy muszą liczyć się z narodową kwarantanną? Najnowsze doniesienia trafiły do mediów, wiadomo już, co stanie się w najbliższym czasie

Od poniedziałku liczba dobowych zakażeń koronawirusem zaczęła maleć – na początku tygodnia było ich niewiele ponad 21 tysięcy, we wtorek blisko 25,5 tysięcy. Jednak galopująca przez kilkanaście dni liczba nowych przypadków miała zmusić polskie władze do wprowadzenia nowych obostrzeń, w tym zamknięcia galerii handlowych i sklepów różnych branż, hoteli dla turystów, instytucji kultury, a na naukę zdalną zostali wysłani uczniowie klas 1-3 szkół podstawowych.

Dodatkowo, w sklepach powyżej 100 mkw powierzchni może przebywać jedna osoba na 10 mkw, w wielkopowierzchniowych marketach jedna na 15 mkw.

Jednak okazuje się, że zgodnie z doniesieniami dziennikarzy Wirtualnej Polski, pełen lockdown, który oznaczałby zamknięcie wszystkich branż w Polsce, a także drastyczne ograniczenie poruszania się – poza wyjściem do pracy, wizytami lekarskimi, robieniem zakupów i kontaktami z rodziną, nie zostanie wprowadzony.

Jak czytamy w artykule Wirtualnej Polski, przytaczanym przez Radio Zet, na ten moment mowa jest o maksymalnym ograniczaniu przemieszczania się Polaków poza tym, co dotyczy podstawowych potrzeb życiowych. Dziennikarze użyli także określenia „godzina policyjna”, sugerując, że podobne rozwiązanie, które wdrożono już w innych krajach Europy znajdzie się i u nas, ale to ostateczność.

We wtorek wieczorem rzecznik rządu Piotr Mueller dementował te doniesienia przez wpis na Twitterze.

„Zasady poszczególnych etapów były przedstawione na konferencji. To liczba zachorowań oraz wydolność służby zdrowia. Nic się nie zmieniło” – wyjaśnia rzecznik rządu.

Jak informował portal „Wiesz”: NIEPRZYJEMNE INFORMACJE O FELICJANIE ANDRZEJCZAKU, POTWIERDZA JE SAM DAWNY WOKALISTA BUDKI SUFLERA. FANI WSPÓŁCZUJĄ, MUZYK PRZESTRZEGA WSZYSTKICH PRZED LEKCEWAŻENIEM SPRAWY

Przypomnij sobie: ZDUMIEWAJĄCE WYZNANIE AGNIESZKI RADWAŃSKIEJ! TENISISTKA OPOWIEDZIAŁA O SWOIM SYNU, ZDRADZIŁA, CO CZEKA JĄ W PRZYSZŁOŚCI, TO NAPRAWDĘ NIESAMOWITE

Portal „Wiesz” pisał również: KTÓRE BRANŻE NIE ZOSTANĄ ZAMKNIĘTE NA CZAS MOŻLIWEJ KWARANTANNY? JEDEN Z DZIENNIKÓW DOTARŁ DO ZDUMIEWAJĄCYCH INFORMACJI, SĄ NEGOCJACJE Z PREMIEREM