Czy pamiętacie Mikołaja Radwana. Zagrał u boku Piotra Fronczewskiego w „Tata, a Marcin powiedział…”. Co teraz robi

Wcielał się w uroczego chłopca, który zadawał swojemu ojcu szereg ciekawych pytań. Mikołaj Radwan, gdy zadebiutował przed kamerą, miał sześć lat. Było to w 1990 roku, ale największą popularność zdobył kilka lat później w słynnym „Tata, a Marcin powiedział…” – serialu, w którym grał w towarzystwie Piotra Fronczewskiego. Po latach wspominał tę współpracę w ciepłych słowach:

Fronczewski opowiadał dużo dowcipów, które wywoływały salwy śmiechu.

Później młody aktor otrzymał angaż w „Komedii małżeńskiej”, a następnie w „Matki, żony i kochanki”. Miał wtedy okazję zagrać u boku Ewy Kasprzyk i Jana Englerta. Dzisiaj Mikołaj Radwan ma prawie czterdzieści lat. Czym się zajmuje? Aktorstwo, choć nie jest jego stałym zawodem (został bowiem programistą), to wciąż wielka pasja dorosłego już mężczyzny.

Na trzecim roku kolega namówił mnie, żebym przyszedł do firmy tworzącej aplikacje bankowe. Pracowałem tam do końca studiów, ale zawsze najbardziej kręciło mnie tworzenie gier komputerowych.

Mężczyzna do tej pory nie wie, czym będzie zajmował się w przyszłości.

[…] mój pomysł na życie zmieniał się wiele razy i jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa. Nie wiem, co przyniesie przyszłość. Widzisz, mam trzy wielkie pasje, które staram się jakoś upchnąć w życiu: aktorstwo, komputery i sport, kolejność dowolna. Zaczęło się od tego pierwszego, bo zacząłem grać jako dzieciak. Później, jako nastolatek, zainteresowałem się programowaniem. W końcówce liceum i na początku studiów trenowałem kung-fu, później zająłem się rugby, które uprawiam do dziś.

Mikołaj Radwan przyznaje, że zdawał do szkoły teatralnej, jednak nie przeszedł egzaminów wstępnych. Próbuje jednak swoich sił na castingach.

Jakiś czas temu zgłosiłem się i powiedziałem, że chcę odkurzyć swoje portfolio, od czasu do czasu bywam na castingach. Na razie, w roku 2018, udało się zagrać w filmie „Proceder”, później były „Magnezja” i nowy film o rotmistrzu Pileckim […]. Ale to wszystko jedynie epizody, nic poważnego. Nie obiecuję sobie zbyt wiele, bo wiem, że jest wiele osób zdolniejszych, lepiej wykształconych i mających więcej czasu – przecież w tej branży konkurencja jest wręcz gigantyczna.

Zobaczcie, jak teraz wygląda.

To również może Cię zainteresować: Piotr Głowacki Od Lat Trwa W Szczęśliwym Związku. To Uczucie Nie Wybuchło Jednak Od Razu.”Myśmy Dojrzewali Do Miłości Jak Jabłka”

Zobacz także: Anna Wendzikowska Jest Samotną Matką. Po Raz Pierwszy Tak Szczerze Przyznała, Że Jest Jej Z Tym Źle. „To Koszmarnie Trudne”