Choć dopiero mamy listopad, synoptycy już przewidują pogodę na najbliżej miesiące. Według zapowiedzi może nas czekać mroźna zima. Wierzycie w te prognozy?

Jak podaje portal o2.pl, choć wcześniej meteorolodzy twierdzili, że czeka nas ciepły grudzień, styczeń i luty, teraz zmieniają zdanie po uwzględnieniu cyklu słonecznego.

Zima 30-lecia w Europie

Według najnowszych zapowiedzi specjalistów od pogody, zamiast ciepłej zimy 2019/2020, czekają nas niskie temperatury zakrawające na rekord.

Meteorolodzy ostrzegają mieszkańców Europy aby dobrze przygotowali się do zimy. W tym roku mamy mieć białe święta i mroźną pogodę.

Błąd we wcześniejszych prognozach

Synoptycy przyznają, że popełnili błąd podając poprzednią prognozę pogody nie biorąc pod uwagę bardzo istotnego czynnika. Zapomniano uwzględnić aktywność słoneczną i jej wpływ na temperatury.

Specjaliści portalu weather.com wyjaśniają, że cykl naszej gwiazdy trwa łącznie 11 lat. W ciągu tego okresu, Słońce przechodzi od maksymalnej do minimalnej aktywności. Temperatura na Ziemi spada wraz z mniejszą aktywnością gwiazdy, a obecnie, jak zapewniają naukowcy, Słońce jest w stanie mało aktywne.

Zima jak w 2009 roku

Tegoroczna zima może być więc bardzo podobna do tej z 2009 roku kiedy to notowaliśmy rekordowo niskie temperatury, grubo poniżej zera stopni Celsjusza.

W 2009 roku padł m.in. rekord najchłodniejszej nocy u naszych sąsiadów w Niemczech.

Niektórzy meteorolodzy uważają nawet, że będzie jeszcze zimniej niż wtedy i zapowiada się zima 30-lecia. Do naszego kontynentu ma dotrzeć mroźny front z Syberii, a temperatury w dzień wyniosą w styczniu i lutym nawet minus 20 stopni.

Co myślicie o tej prognozie?

Jeśli chcesz wiedzieć więcej na temat wydarzeń z kraju, sprawdź: Zagrażają nam „latające kleszcze”? Leśnicy wyjaśniają

Jeśli interesujesz się wydarzeniami ze świata, zobacz: Papież Franciszek wspomniał o wyjątkowej spowiedzi. Bardzo wstydził się swojej reakcji!