Znany konferansjer zdecydował się na osobiste wyznanie i opowiedział o uczęszczaniu na terapię.

W społeczeństwie nadal niestety panuje przekonanie, że terapia jest czymś wstydliwym. Coraz więcej osób przekonuje jednak, że jest to coś zupełnie normalnego i pożytecznego. Jedną z nich jest Conrado Moreno.

Portal „pomponik.pl” poinformował, że konferansjer zdobył się na osobiste wyznanie i przyznał się do korzystania z pomocy terapeuty.

By lepiej poznać samego siebie

Conrado Moreno zdobył sympatię widzów dzięki udziałowi w programie „Europa da się lubić”, a potem jeszcze wziął udział w „Tańcu z gwiazdami” i „Gwiazdy tańczą na lodzie”.

Ostatecznie jest jednym z prezenterów Totalizatora Sportowego w Studiu Lotto i zajmuje konferansjerką. Układa mu się też nieźle w życiu prywatnym. Ze związku z pierwszą żoną doczekał się syna, a z nową partnerką ma córeczkę.

39-latek zaskoczył więc mocno ostatnio swoich fanów ujawniając, że od lat chodzi na terapię by lepiej poznać samego siebie.

„By potrafić odnaleźć się w sytuacjach, które sprawiają mi wiele bólu i cierpienia, by nie pozwolić na to, by zniszczyły mnie słowa oraz sytuacje, na które jestem w swoim życiu narażony. By nabrać sił, by odzyskać kierunek w swoim życiu, by zrozumieć, że są rozwiązania do pokonywania tego, co wydaje się sytuacją bez wyjścia” – zachwala prezenter w mediach społecznościowych.

Conrado Moreno zachęca też innych do skorzystania mówiąc, że warto mieć takie wsparcie.

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnim czasie: Ceny produktów spożywczych idą w górę. Jedna z zaskoczonych klientek pokazała ostatni rachunek ze sklepu. Skąd się wzięła taka drożyzna

Jak informował portal „wiesz.io”: Unia Europejska wróciła do tematu zniesienia zmian czasu z letniego na zimowy i odwrotnie. Czy w tym roku przestawimy zegarki już po raz ostatni

Z życia znanych ludzi informowaliśmy o: Ida Nowakowska zdobyła się na szczere wyznanie o rodzinie męża. To była dla niej bardzo stresująca sytuacja. Co się stało

Sprawdź również ten artykuł: Policja przestrzega przed nieuczciwymi praktykami. Wszystko ze względu na najbliższe święto. O czym mowa