Cała wieś czekała na cud przez dekadę. Teraz wszyscy świętują. Naukowcy nie byli w stanie rozwiązać demograficznej zagadki

Wyobraź sobie świat bez mężczyzn. Na początku może być ciężko, gdyż kobieca słaba płeć polega na męskiej sile i technicznych zdolnościach. Z czasem jednak kobiety zaczynają przejmować męskie zajęcia, bo przecież nie ma wyjścia. Radzą sobie coraz lepiej z obsługą maszyn, wszelkimi naprawami i produkcjami. Taka perspektywa stanęła przed oczami mieszkańców pewnej polskiej wsi.

East News

Jak podaje „Fakt”, od dekady nie urodził się tam chłopczyk, aż do 2 maja bieżącego roku. Maleńki Bartuś przerwał dziesięcioletni „proceder”, co wzbudziło radość całej miejscowości Miejsce Odrzańskie. Obecnie żyje w niej ponad 300 mieszkańców.

Przejęły nawet straż pożarną

Coś dziwnego działo się w małej wiosce w województwie opolskim. Mieszkanki wsi biły na alarm. Wójt chciał nagrodzić osoby, którym udałoby się rozwiązać ten poważny problem, a eksperci starali się rozwikłać tę niewytłumaczalną zagadkę od strony naukowej. Bez rezultatów… Nie chodziło o sprawy kryminalne, a o demograficzną łamigłówkę.

Historia ujrzała światło dzienne podczas ogólnopolskich zawodów sprawnościowych dla młodych strażaków. Jedna z drużyn OSP zdecydowanie odróżniała się na tle innych. Nie chodziło jedynie o umiejętności dzieci, a głównie o płeć. Zespół ten składał się z samych dziewczynek…

YT

Okazało się, że w Miejscu Odrzańskim, z którego pochodził ów sfeminizowany zespół, od dekady nie urodził się chłopiec. Każda rodzina wychowywała córkę, a nawet dwie lub trzy. Panienki przejęły obowiązki chłopców, dlatego zespół strażacki z tej miejscowości składał się z samych dziewczynek.

Narodziny Bartusia

Archiwum rodzinne

Nic dziwnego, że gdy 2 maja urodził się Annie Miłek synek, ten dzień przeszedł do historii Miejsca Odrzańskiego. Dlaczego piszemy o cudzie? Mama Bartusia cierpiała na endometriozę, która znacznie utrudnia zajście w ciążę. Kobieta obawiała się, że przez tę chorobę nigdy nie urodzi dziecka. 2 maja wszystko się zmieniło. Szczęśliwa mama opowiada:

Płeć nie miała dla nas żadnego znaczenia. Usłyszałam, że we wsi są jeszcze dwie kobiety w ciąży i ucieszyłam się. Liczyłam na to, że nasz Bartuś będzie miał męskiego towarzysza do zabaw. Jednak jedna kobieta urodziła dziewczynkę, a druga, która spodziewa się chłopca, niedługo się wyprowadza.

Nic dziwnego, że cała miejscowość raduje się z narodzin Bartusia.

Co myślisz o dziwnej przypadłości tej miejscowości?

To też może cię zainteresować: Zaledwie czteromiesięczny chłopczyk trafił na stół operacyjny. Operacja głowy maluszka była dla lekarzy bardzo zaskakująca

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Przewidziano kolejny zasiłek dla Polaków. Kto będzie mógł liczyć na dodatkowe pieniądze?

A.B.