Znana aktorka Bożena Dykiel po kłopotach kardiologicznych nie odmawia kolejnych zawodowych aktywności. Jak sobie daje radę? Życie Bożeny Dykiel kilka lat temu znalazło się poważnym niebezpieczeństwie, ale stopniowo widzimy jej w telewizji coraz więcej.

Praca ponad siły i jej skutki

Bożena Dykiel (71 l.) znana jest widzom doskonale ze swojego temperamentu oraz licznych aktywności zawodowych.

Jednak dwa lata temu aktorka miała poważne problemy zdrowotne po tym jak na planie swojego serialu „Na Wspólnej” straciła przytomność.

Wiedziałam, że mam wadę serca, ale dalej żyłam jak wariatka. Pracowałam cztery dni w tygodniu po 12 godzin. Mój mózg był niedotleniony, bo wadliwa zastawka raz mi się otwierała, raz nie. I któregoś dnia upadłam – tłumaczyła Bożena Dykiel.

Podczas operacji została jej wstawiona nowa zastawka, a aktorka dostała nową szansę od losu.

Pod naciskiem rodziny, męża Ryszarda Kierejczyka i dwóch córek, Marii i Zofii, po zabiegu zmieniła swojej nawyki i ograniczyła swoją aktywność zawodową.

Teraz jednak, stopniowo widzimy jej w telewizji coraz więcej, choć aktorka przekonuje, że nie ma mowy o powrocie do dawnego stylu życia.

Robię to, na co mam ochotę, w swoim tempie i na swoich warunkach – mówi artystka.

Niezastąpiona energia i umiejętności

Bożena Dykiel wciąż szuka nowych wzywań. Pojawiła się między innymi jako gość specjalny w inauguracyjnym odcinku nowej wersji programu „Czar par”.

TVP, które przywróciło tej jesieni znany widzom program uznało, że nie może jej przecież zabraknąć. W oryginalnej wersji show, była jurorem oceniającym zdolności aktorskie uczestników.

Aktorka nie odmówiła i mogliśmy ją zobaczyć we wrześniu podczas emisji pierwszego odcinka.

Bożena Dykiel jest również szeroko znana ze swoich talentów kulinarnych i niedawno również dała poznać się jako juror show „Najgorszy kucharz”.

Aktorka miała okazję posmakować pierogów, które uczestnicy przygotowywali po raz pierwszy. Jak im poszło? Można zobaczyć w TVP.

Jak widać, problemy zdrowotne wcale nie ograniczają aktorki Bożeny Dykiel. Gdzie jeszcze ją zobaczymy?

źródło: pomponik.pl