Bohater „Sanatorium miłości” zdobył się na szczere wyznanie: Naprawdę mocne słowa. Widzowie nie kryją oburzenia

Szczere wyznania seniorów w programie „Sanatorium miłości” ciągle zaskakują. Tym razem na mocne słowa zdobył się Władysław. Dzieląc się jednak swoimi doświadczeniami, zaszokował innych uczestników i widzów.

Jak podaje „pikio.pl”, jeden z kuracjuszy biorących udział w programie „Sanatorium miłości” opowiedział, jak zdradzał swoją żonę.

Szczere wyznania uczestników „Sanatorium miłości”

Jak widać, program „Sanatorium miłości” skłania seniorów do szczerych zwierzeń. Nie tak dawno w wywiadzie z prasą jeden z jego uczestników opowiedział o roli seksu w jego życiu. Co więcej, przyznał, że seks jest lekarstwem na wszystko. Gerard Makosz poruszył przy okazji temat powszechnej mentalności młodych ludzi, którzy uważają, że osoby powyżej pięćdziesiątego roku życia mają już zupełnie inne oczekiwania:

Seks to lekarstwo na wszystko! Wy jako młodzi nie zdajecie sobie z tego sprawy. W Polsce niestety dość powszechna jest opinia, że jak człowiek skończy 50 lat to zostaje mu już tylko chodzenie do kościoła. A to nie jest tak, że wystarczy uprawiać sport, by dobrze się trzymać.

https://www.youtube.com/

Władysław o zdradzie

Seks to jednak temat poruszany nie tylko przez Gerarda. Również Władysław chętnie się na ten temat wypowiada. Co więcej, kuracjusz kwestię tę przedstawił w dość nietypowym kontekście:

Jeżeli w związku jeden z małżonków jest chory, a ten drugi się nim opiekuje, ale na boku ma kogoś, z kim uprawia seks, to czy to jest zdrada?

Pytanie to zresztą nie było zupełnie oderwane od jego osobistych doświadczeń, bo Władysław szczerze wyznał, że sam dopuścił się zdrady, kiedy jego żona chorowała na Alzheimera.

https://www.youtube.com/

Temat od samego początku pobudził innych seniorów do gorącej dyskusji, ale prawdziwe zaskoczenie wywołało dopiero to nietypowe wyznanie. Władysław zresztą nie poprzestał na tym, bo opowiedział również, jak wyglądała jego relacja z inną kobietą podczas choroby żony:

Miałem taki nazwijmy to układ, w którym tkwiłem dość długo, ponieważ moja żona chorowała przez około siedem lat.

A Wy co sądzicie o tego rodzaju relacjach?

 

Jedna z uczestniczek programu zdradziła ważny sekret: „SANATORIUM MIŁOŚCI” NIE PRZYPILNOWAŁO SWOICH UCZESTNIKÓW. WIELKA TAJEMNICA PRODUKCJI WYSZŁA NA JAW. WIDZOWIE NIE KRYJĄ OBURZENIA

W tym odcinku wiele się działo: „SANATORIUM MIŁOŚCI”: PEŁNE EMOCJI ROZMOWY SENIORÓW, RANDKA KURACJUSZY I METAMORFOZA UCZESTNIKÓW PROGRAMU. TRZEBA BYŁO TO ZOBACZYĆ

 

KK