Australia płonie, a w Internecie trwają zbiórki. Warto zachować ostrożność, żeby nasze pieniądze nie trafiły do oszustów. Podpowiadamy jak to zrobić

Pożary trawiące kontynent australijski poruszyły serca ludzi na całym świecie. Wiele osób chce pomóc w walce z siłami natury. Najprostszym sposobem jest wsparcie finansowe jednej z wielu zbiórek.

Wielu ekspertów zwraca jednak uwagę na konieczność zachowania ostrożności, doradzając co zrobić, żeby nasze pieniądze nie zasiliły kont oszustów, ale faktycznie trafiła do potrzebujących pomocy.

Świat i Polska wspierają Australię

Jak podaje portal „Wirtualna Polska”, z płonącą Australią solidaryzuje się praktycznie cały świat. Nie inaczej jest w naszym kraju. Polacy bardzo chętnie otwierają serca i portfele, wspierając internetowe zbiórki pieniędzy.

Jedna ze zbiórek związana jest z wyjazdem Ochotniczej Straży Pożarnej z Poręby Spytkowskiej do Australii. Ochotnikom udało się już zebrać ponad 200 tysięcy złotych, choć do planowanego pół miliona jeszcze trochę brakuje.

Jednak jak zaznacza Krzysztof Rachwał, prezes OSP, nawet jeśli uda się uzbierać wymaganą kwotę, wyjazd nie jest przesądzony. W końcu organizacja takiego wyjazdu jest trudna. Prezes zaznacza, że w przypadku, kiedy ochotnikom z Poręby nie uda się wyjechać, pieniądze zebrane w zbiórce trafią do strażaków, którzy pojadą do Australii lub organizacji działających już na miejscu.

Źródło: pixabay.com

Eksperci ostrzegają

Specjaliści przestrzegają przez internetowymi zbiórkami, porównując je do pola minowego. Może się bowiem okazać, że nasze pieniądze trafią do oszustów, jak miało to miejsce choćby w przypadku zbiórki na „nowe Seicento” dla Sebastiana, który zderzył się z kolumną rządową.

Cezary Wyszyński z Fundacji Viva! zaleca zachowanie ostrożności, zwłaszcza w przypadku zbiórek na rzecz płonącej Australii. Zwraca uwagę na to, że organizacje charytatywne w Polsce mają raczej małe kontakty w tak odległym kraju, jak Australia, dlatego trudniej jest zweryfikowanie rzetelności zbiórki.

Źródło: http://www.rdn.pl

Zbiórki na Facebooku

Wyszyński radzi, żeby korzystać np. ze zbiórek na Facebooku, gdyż serwis dość dokładnie sprawdza organizacje charytatywne je organizujące. Jednocześnie zaznacza, że o ile są one bezpieczniejsze, nie oznacza to, że nie zdarzają się tam oszuści.

Sami powinniśmy także sprawdzić organizacje stojące za zbiórką – m.in. to ile lat działa i czy wspierają ją autorytety z danej dziedziny. Osoby dające swoje nazwisko jakieś akcji wiele ryzykują, więc zwykle bardzo dobrze sprawdzają daną zbiórkę przez zaangażowaniem się w nią.

To też może cię zainteresować: Tajemnicze treści na chwilę przed odejściem: Krzysztof Leski opublikował dziwny wpis w Internecie

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy dziś: Katastrofa ukraińskiego samolotu w Iranie: Maszyna spadła dwie minuty po starcie. Znamy listę ofiar

A.W.