22 maja 2017 roku cały artystyczny świat zamarł w Polsce w szoku i smutku. Oto odszedł jeden z najwspanialszych artystów sceny muzycznej, Zbigniew Wodecki. Multiinstrumentalista, genialny wokalista i kompozytor. pozostawił w ogromnym żalu najbliższych, przyjaciół i fanów. Anna Dymna z rozrzewnieniem wspomina ich niebywałą przyjaźń.

YT

Jak podaje „Pikio”, Zbigniew Wodecki świętowałby swoje 70 urodziny, gdyż zmarł zaraz po 67 urodzinach. Do dzisiaj trudno jest uwierzyć w to, że Zbigniewa Wodeckiego już z nami nie ma, ale pozostała po nim pamięć i wspaniała muzyka, która nie umrze, dopóki ludzie będą ją kochać.

Nie przypuszczała, że to ich ostatnie spotkanie na scenie

YT

Oboje byli z Krakowa, a ich przyjaźń była niezwykła. Jak stwierdziła aktorka, Zbigniew Wodecki był dla niej jak brat. Wspierał ją, gdy założyła fundację, często razem współpracowali. Zawsze mogła na niego liczyć. Opowiedziała Faktowi, jak wyglądało ich spotkanie, które okazało się ostatnim…nie miała o tym pojęcia.

Całe życie. Ja z Krakowa, on z Krakowa. Był dla mnie, jak brat. Był niezwykłą osobą w moim życiu. To człowiek zawsze uśmiechnięty, zawsze żartował do samego końca. Takich ludzi jak on jest bardzo mało w naszym życiu. Gdy spotyka się taką osobę, to nie wiem, w jak złym człowiek byłby nastroju, od razu się uśmiecha. Zbyszek zarażał swoją energią i uśmiechem wszystkich, których spotykał.

Był taki koncert dobroczynny zorganizowany przez krakowskiego producenta czekolad. Ja wówczas ze Zbysiem występowałam na scenie. Ostatnio to gdzieś zobaczyłam i zgłupiałam. Zdałam sobie sprawę z tego, że wtedy byłam z nim ostatni raz publicznie.

Ich wspaniałe osobowości uzupełniały się i dopełniały, a przyjaźń pozostała mimo straszliwej i nagłej rozłąki.

 

To też może cię zainteresować: Kobieta pokazała swojemu psu ciążowy brzuszek.Pies powoli podchodzi do swojej właścicielki, a kiedy kładzie na nim łapy nie jest w stanie ukryć radości [Wideo]

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Teściowa odwowała wizytę u lekarza żony swojego syna. „My, kobiety, musimy spotkać się z kobietami-lekarzami, chyba że cel naszego spotkania nie jest tak naprawdę medyczny”

A.B.