Andrzej Kopiczyński zapisał się w świadomości widzów przede wszystkim jako serialowy czterdziestolatek.

Mogiła na warszawskich Powązkach, w jakiej spoczęło ciało aktora, nie wyróżnia się specjalnie na tle pozostałych grobów znanych osób. Wprost przeciwnie, zaskakuje swoją prostotą.

Skromny grób

Wybór nagrobka nie jest ani wynikiem zaniedbania, ani też przypadku, co wyjaśnia w mediach Katarzyna Kopiczyńska, córka aktora.

Wskazała ona, że jej ojciec z pewnością wolałby dla siebie naturalnego, nawet trochę siermiężnego nagrobka niż wykonanego z wielkim rozmachem pomnika.

Fundusze na mogiłę

Córka aktora zaznacza również, że w przyszłości, kiedy pozwolą jej na to fundusze, z całą pewnością postawi ojcu pomnik, choć i on będzie skromny i prosty. Idealnie pasujący do człowieka, jakim był jej ojciec.

Pomimo trudnej sytuacji finansowej, pani Katarzyna nie skorzystała z oferowanej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego pomocy.

Przyczyny decyzji

Brak przyjęcia pomocy od rządzących, córka Andrzeja Kopiczyńskiego tłumaczy brakiem poparcia dla nich i podejmowanych przez nich działań. Kobieta podkreśla, że jej ojciec podzielałby jej opinie – nawet jeśli oznaczałoby to dla niego wieloletnie spoczywanie pod gałązkami jodły.

Pani Katarzyna powiedziała również, że gdyby jej ojciec mógł dokonać wyboru, gdzie spocząć ma jego ciało, z pewnością nie wybrałby grobowca, ale miejsce pod drzewem.

To mój ojciec

Córka aktora wielokrotnie podkreślała, że wie, czego chciałby jej ojciec Andrzej Kopiczyński. Znała go lepiej niż ktokolwiek inny i wie jakim był człowiekiem, stąd jej pewność, że wybór jakiego dokonała, jej ojciec nie tylko by uszanował, ale także poparł.

Podkreśliła również, że kamyczki w miejscu nagrobka są rozwiązaniem tymczasowym, choć jeszcze przez jakiś czas będą dobrze spełniać swoją funkcję.

Źródło: se.pl