W mediach społecznościowych pojawiała się wiadomość, że aktorka Alicja Bachleda-Curuś jest pogrążona w żałobie. Kobieta wyraziła ogromny żal związany ze śmiercią Roberta Forstera, aktora Hollywood, który był dla niej ważną postacią. Na swoim oficjalnym koncie na Instagramie Alicja napisała, że miała przyjemność i zaszczyt pracować z Robertem Forsterem, najmilszym i najłagodniejszym człowiekiem. Ona pamięta ich rozmowy na temat sztuki i historii, gdy aktor okazywał ciekawość w sprawach Polski. Kobieta mówi, że pozostawił nie tylko ogromne dziedzictwo artystyczne, ale także wspomnienie łagodności.

Do wpisu Alicja dołączyła również pamiątkowe zdjęcie, które zrobiła sobie w towarzystwie Forstera. Wybitny aktor zmarł 11 października. Najbardziej znany jest z roli w filmie „Jackie Brown” Quentina Tarantino, za którą otrzymał nominację do Oscara w kategorii najlepszy aktor drugoplanowy.

Podczas swojej kariery aktorka współpracowała z różnymi ludźmi z branży filmowej, jednak nikt nie może się równać z tak wspaniałą osobą jak Robert Forster.

źródło: pikio.pl