Aleksandr Łukaszenka ma nowy plan. Chyba powinniśmy się obawiać. O co chodzi?

Nie jest tajemnicą, że sojusznikami rosyjskiego agresora s Białorusini. Pojawiły się informacje jakoby to na Białorusi trwały przygotowania do rozpoczęcia nowej operacji ataku na Ukrainę. Wiadomości potwierdza były ambasador Białorusi w Polsce – Paweł Łatuszka. Jeśli informacje się potwierdzą – wojna będzie toczyć się tuż przy granicy z Polską. Czy powinnismy sie obawiac?

Oficjalnie Aleksandr Łukaszenka informuje i zapewnia w mediach, że nie zamierza brać udziału w wojnie. Niestety jego ruchy przeczą jego zapewnieniom. Sygnały, które wpływają do nas z Białorusi są sprzeczne. Były ambasador Białorusi zdradza, że według jego źródła informacyjnego wojsko białoruskie zbiera się w obrębach: Brześciu (łatwy dostęp do zaatakowania zachodniej części Ukrainy) oraz przy mieście Homel ( będące bazą ataku w kierunku Kijowa). Wygląda to na przygotowywanie startego zych miejsc w razie białoruskiej inwazji na Ukrainę.

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnim czasie: Jest decyzja w sprawie Mariupola. Ukraina powiedziała stanowcze „nie” na skandaliczne warunki postawione przez Rosjan. Co będzie dalej z tym miastem

Jak informował portal „wiesz.io”: Rosyjskie działania nie odniosły wymarzonego efektu. Pora na plan „B”. Amerykański wywiad podał szczegóły odnośnie kolejnych zamiarów Władimira Putina

Ze świata znanych ludzi informowaliśmy o: Niepokojące zdjęcia i wpisy Marcina Hakiela zastanawiają jego fanów. Czy to „wołanie o pomoc” męża Katarzyny Cichopek po ogłoszeniu rozwodu pary

Sprawdź również ten artykuł: Szymon Hołownia wypowiedział się na temat bezpieczeństwa Polski przed spotkaniem z premierem Morawieckim. Niespodziewanie padło pytanie o jego żonę