Aktorka znana z serialu „Czterej pancerni i pies” przeżyła trzy przerażające wydarzenia: Barbara Krafftówna do tej pory nie może pogodzić się z potrójną stratą

Jej życie wcale nie było usłane różami, a choć uchodzi za osobę pogodną i energiczną, kryje w sobie wielki ból. Dziś ma już dziewięćdziesiąt jeden lat, ale do tej pory nie może pogodzić się z potrójną stratą.

Jak podaje „swiatseriali.interia.pl”, Barbara Krafftówna nie miała łatwego życia. Na przestrzeni kilkunastu lat aktorka straciła nagle trzy najbliższe jej osoby.

Pierwszy mocny cios od życia

Pierwszy raz naprawdę mocno ucierpiała, kiedy odszedł jej mąż. Rzecz miała miejsce w 1969 roku. Wówczas to pierwszy mąż aktorki zginął w wypadku samochodowym, który spowodował na skutek doznanego zawału serca.

Barbara Krafftówna długo nie mogła dojść do siebie po tym trudnym doświadczeniu, sama zresztą przyznała, że funkcjonowała wtedy jedynie dzięki tabletkom na uspokojenie.

https://weekend.gazeta.pl/

Kolejne trudne doświadczenie

Kolejne trudne doświadczenie utwierdziło ją w przekonaniu, że nie powinna więcej nawiązywać bliższych relacji z mężczyznami. Trudno się zresztą dziwić jej odczuciom, bo drugi mąż Barbary Krafftówny umarł nagle niecałe pół roku po ich ślubie.

Wydawałoby się wówczas, że aktorka wyczerpała swój limit nieszczęść. Tymczasem największe dopiero na nią czekało:

Gdy zostałam podwójną wdową, wydawało mi się, że zły los wystarczająco mnie już zranił i wreszcie da mi spokój. Niestety… Okazało się, że najgorsza tragedia była jeszcze przede mną.

Największa strata

Dziesięć lat po śmierci drugiego męża Barbara Krafftówna postanowiła wrócić z USA do kraju. W Stanach został jednak jej syn, Piotr Gazda. Niestety jej ostatni ukochany mężczyzna również odszedł – aktorka została powiadomiona o jego nagłej śmierci w 2009 roku.

Strata była na tyle dotkliwa, że ból pozostał do dzisiaj, czego Krafftówna wcale nie ukrywa:

Bardzo pomagają pigułki… Z czasem rana się goi, ale blizna pozostaje do końca.

rmf24.pl

Trzeba przyznać, że ogrom cierpienia, jaki spadł na Barbarę Krafftównę, jest prawie nie do udźwignięcia. Sama zresztą aktorka przyznała:

Myślałam, że trzy razy oszaleję z żalu.


Czas dla Franciszka Pieczki jest bardzo łaskawy :
FRANCISZEK PIECZKA OBCHODZI DZISIAJ DZIEWIĘĆDZIESIĄTE DRUGIE URODZINY. JAK ZMIENIŁ SIĘ SERIALOWY GUSTLIK?

Prawda na temat psa Szarika jest zupełnie inna niż można się tego spodziewać: PAMIĘTACIE SZARIKA Z CZTERECH PANCERNYCH. JEGO PRAWDZIWA HISTORIA JEST INNA NIŻ TO PRZEDSTAWIONO

KK