O jej nałogu mówiła cała Polska. Media huczały, prześcigając się w kolejnych sensacyjnych doniesieniach o chorobie aktorki. Tymczasem okazuje się, że prawda mogła być zupełnie inna.

Jak informuje „pikio.pl”, domniemana przyczyna śmierci Agnieszki Kotulanki być może mija się z rzeczywistością. Aktorka prawdopodobnie zmarła z innego powodu, niż przypuszczano.

Dzwoniła do rodziny

Z dostępnych informacji wynika, że Agnieszka Kotulanka wielokrotnie kontaktowała się z członkami swoje rodziny. Przez telefon skarżyła się na uporczywe bóle głowy, których nie zwalczały żadne środki farmaceutyczne.

Swoje złe samopoczucie tłumaczyła jednak warunkami atmosferycznymi i niekorzystnym ciśnieniem. Nie było to zresztą aż takie dziwne, bo aktorka była meteopatką.

Tym razem jednak mogła zlekceważyć wyraźne objawy o wiele poważniejszych dolegliwości.

https://jastrzabpost.pl/

Walka o siebie

Nie jest żadną tajemnicą, że Agnieszka Kotulanka zmagała się z alkoholizmem. Ale nie są prawdą doniesienia, że miała umrzeć z jego powodu. Z dostępnych informacji wynika, że podjęła zdecydowane kroki, żeby z nałogiem walczyć, w czym bardzo wspierali ją jej najbliżsi. Wiarygodny informator miał wypowiedzieć się o jej sytuacji w ten sposób:

Marskość wątroby, którą sugerowali niektórzy, to bzdura. Śmierć sobie zadrwiła z Agnieszki i zabrała ją w momencie, gdy wracała do formy i wierzyła, że będzie dobrze.

W dniu śmierci

Wiadomo również, że w dniu, w którym umarła, w miejscu jej zamieszkania zjawiło się pogotowie ratunkowe. To wyraźny dowód, że samopoczucie i stan zdrowia Agnieszki Kotulanki uległ znacznemu pogorszeniu. Istnieją uzasadnione podejrzenia, że przyczyną śmierci aktorki był wylew krwi do mózgu.

Agnieszka Kotulanka zmarła 20 lutego 2018 roku.

fakt.pl

Wychodzą na jaw nieznane dotychczas informacje: AGNIESZKA KOTULANKA: NIEZNANE FAKTY Z ŻYCIA GWIAZDY

Zastanawiające zdjęcia: ANNA JANIK POKAZUJE SWÓJ CIĄŻOWY BRZUCH – ODTWÓRCZYNI ROLI DOMINIKI TORMAN W „KLANIE” PRAWDOPODOBNIE JEST W CIĄŻY

 

KK