Skandal wokół Dzień Dobry TVN trwa. Agnieszka Fitkau-Perepeczko komentuje sprawę. Szczerze o mediach, Australii i pożarach

Niedzielny program „Dzień Dobry TVN”, w którym rozmawiano między innymi o pożarach w Australii odbił się szerokim echem w mediach z powodu ostrej wymiany zdań między Agnieszką Fitkau-Perepeczko i prowadzącymi. Teraz aktorka ponownie zabiera głos w tej sprawie. Co powiedziała?

Portal „fakt.pl” informuje, że Agnieszka Fitkau-Perepeczko była gościem programu „Onet Rano” gdzie skomentowała zachowanie Kingi Rusin i Piotra Kraśki, a także sytuację w Australii.

Fala komentarzy po wywiadzie w TVN

Od kilku tygodni światowe media nieustannie donoszą o tragicznej sytuacji w Australii w związku z groźnymi pożarami. Obecnie odnotowano już 28 ofiar śmiertelnych, a ogień zabił według ostatnich szacunków już prawie miliard zwierząt.

Na terenach objętych ogniem sytuacja jest poważna. Do tego cały czas istnieje zagrożenie wybuchu nowych pożarów ponieważ w Australii obecnie jest środek lata, a temperatury przekraczają 40 stopni Celsjusza.

O tych wydarzeniach wypowiedziała się w niedzielę mieszkająca na stałe w Australii aktorka Agnieszka Fitkau-Perepeczko.

fot. telemagazyn.pl

Aktorka w programie „Dzień Dobry TVN” wyjaśniała, że spłonął zaledwie 1 procent całego kontynentu i nie podobają jej się grafiki pokazujące pożary w całym kraju.

Prowadzący czyli Kinga Rusin i Piotr Kraśko zdecydowanie nie zgodzili się z wypowiedzią Agnieszki Fitkau-Perepeczko, a dyskusja szybko stała się bardzo emocjonująca i odbiła się szerokim echem w mediach.

Ponownie o Australii w programie Onetu

Agnieszka Fitkau-Perepeczko pojawiła się we wtorkowym wydaniu programu „Onet Rano” prowadzonym przez Tomasza Sekielskiego.

fot. fakt.pl

Aktorka, która posiada dom w Melbourne uważa, że sytuacja nie jest tak tragiczna jak to przedstawiają media, a sama przeżyła dwa znacznie gorsze pożary w Australii, które wybuchają tam regularnie.

Czytam wszystkie publikacje, jakie są na temat Australii, rozmawiam codziennie z 3-4 przyjaciółmi. Sytuacja w Australii jest zła, nie uważam, że jest cudowna. Ale nikt nie ma pojęcia, że Europa to terytorium 10 mln km2, a Australia – 7 mln km2. I teraz, jeśli z tych 7 mln km2 jakiś jeden proc. jest zniszczony przez ten pożar, a reszta jest nietknięta. (…) Rzeczywiście zginęło bardzo dużo zwierząt, niby pół miliarda, ale te szacunki są dziwne, a Australijczycy się śmieją, że chyba policzyli wszystkie komary i owady, że zawyżają – powiedziała Agnieszka Fitkau-Perepeczko w programie „Onet rano”.

Żona zmarłego Marka Perepeczko sądzi też, że relacje mediów na temat pożarów w Australii są mocno wyolbrzymione.

Dzisiaj wszyscy dodają grozy, bo lubią. Wcześniej nie było kolorowej prasy, plotek, wariactw. (…) Sztuczne litowanie się nad każdym kangurem, bo trzeba pomóc, to uważam, że jest to zmanipulowane i wywoływanie sztucznej histerii i smutku u ludzi – dodała aktorka o mediach i zbiórkach charytatywnych na rzecz Australii.

Aktorka odniosła się jeszcze raz do swojej wizyty w TVN, że ma prawo przedstawić swoją opinię, a zachowanie prowadzących, którzy chcieli jej przerwać było nieprofesjonalne.

Co o tym sądzicie?

Jeśli interesujesz się wydarzeniami z kraju, zobacz: Papież Franciszek wkrótce podejmie ważną decyzję. Czy to będzie koniec ojca Rydzyka

Sprawdź o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnim czasie: Olga Frycz: miniony rok nie był dla niej zbyt dobry, a teraz okazuje się, że wpadła w kolejne problemy. Co się stało

KR