Jak donosi „Fakt”, świadczenie 500+ niebawem będą musiały być przeznaczone na usługi medyczne. Czy to jest w porządku?

Jak dotąd, 500+ przeznaczane było przez rodziców na rozwój ich dzieci – zajęcia pozaszkolne, wycieczki czy naukę języków obcych. Niestety wszystko wskazuje na to, że ma to ulec zmianie. Co na to Polacy?

„Skoro daje się miliardy na 500+, na inne rzeczy może już nie starczyć”

Tego zdania jest dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Wydziału Nauk Ekonomicznych. Twierdzi ona, że pomysł prezydenckiego doradcy, prof. Marka Rymsza jest zwyczajnie nie porządku.

Jego zdaniem dobrze jest dla rozwoju, gdy połączy się pieniądze budżetowe, samorządowe i unijne, włączając w to współpłatność mieszkańców.

Awantura o kasę

Głos w tej sprawie zabrał również były prezes PGE, Krzysztof Kilian, który nie krył oburzenia i dezorientacji całą tą dyskusją.

Stwierdził on, że nie wiadomo o co chodzi, ale polityczny skutek został osiągnięty. Dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ciętą ripostą włożyła przysłowiowy kij w mrowisko proponując, by rząd zlikwidował tańsze leki dla emerytów, skoro zostały wypłacone im „trzynastki”.

źródło: fakt.pl