Jermaine Allan Mann, mieszkaniec Kanady, został porwany, gdy miał zaledwie 2 lata. Najdziwniejsze było to, że porywaczem był … jego własny ojciec! Stało się to w Toronto w 1987 roku. Od tego czasu policja i matka bezskutecznie próbowały znaleźć dziecko. Daremne okazały się wszelkie poszukiwania. Jednak matka i syn mieli się spotkać: 31 lat później!

1

Wiadomo, że mężczyzna imieniem Allan Mann rozwiódł się z żoną rok przed porwaniem i zamieszkał na stałe w Stanach Zjednoczonych. Rok później wrócił, ukradł syna i zawiózł go do Teksasu, gdzie mieszkali cały czas, używając fałszywych dokumentów. Oficerowie zarówno amerykańskiej, jak i kanadyjskiej policji szukali dziecka i jego porywacza, ale bezskutecznie. Samemu Jermainowi było powiedziano, że jego matka zmarła przy porodzie.

Więc minęło 31 lat! Strata i oszustwo zostały ujawnione, gdy Allan, wówczas 66-letni mężczyzna, postanowił wynająć dla siebie nowe mieszkanie, otrzymując dotację od państwa. Urzędnicy sprawdzili dokumenty jego i jego syna i znaleźli tam błędy. Według bazy danych policji zostało stwierdzono, że mężczyzna używa fałszywych dokumentów. Teraz Mannowi grozi ekstradycja do Kanady i Sąd.

Matka syna, który zaginął 31 lat temu, przypomina, że kiedy dowiedziała się, że jej dorosły syn żyje i czuje się dobrze, zaniemówiła z przerażenia. Jermaine ma teraz 33 lata. Na spotkanie z nim matka pojechała do Ameryki. Widząc swoje dziecko, wzięła go za ręce i mocno przytuliła. „To moje dziecko!”, – powtórzyła kobieta, płacząc z nadmiaru emocji.

Długo matka nie mogła się uspokoić. Przed wyjazdem do Kanady ona przygotowała dla syna pyszny obiad. Spędzili razem dużo czasu, rozmawiali.

Nawet po dziesięcioleciach, ale sprawiedliwość i prawda wciąż triumfują!

Zobacz również, o czym pisaliśmy w tym tygodniu: Stara Kobieta Nie Mogła Sobie Wyobrazić, Jakiego Kota Znalazła Na Ulicy!

Jeśli interesują cię przepisy sprawdź: Instrukcje Przygotowania Pikantnego Keksu Z Dyni